Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej, czyli domowe ciepło.


Jeśli słyszeliście kiedyś, że posiadanie domu to jak praca na drugi etat, pewnie co najwyżej rozbawiło Was to stwierdzenie. Jakim cudem bycie właścicielem domu może być pracą. Otóż gdyby się nad tym chwilę dłużej zastanowić to to zabawne stwierdzenie nabiera kolorytu i zamienia się w rzeczywistość. Zawsze jest coś do ogarnięcia w domu - i nie mówimy tu o porządkach - a to trzeba odświeżyć elewację, a to kontakt się wyrwał, a to uszczelka w kranie przecieka. Jeśli nie teraz to na pewno za jakiś czas potrzebny będzie mały remont tu czy tam. Nie da się uniknąć tego typu sytuacji, szczególnie jeśli zdecydowaliśmy się kupić dom od wcześniejszych właścicieli, a nie budowaliśmy go sami. Wówczas po czasie może wyjść wiele mankamentów, których z pewnością będziemy chcieli się pozbyć.

U nas właśnie wyszedł jeden taki minus, którego nie sposób znaleźć dopóki nie zacznie się użytkować poddasza. Otóż jeśli na poddaszu jest albo gorąco jak w piekarniku albo zimno jak w zamrażarce to jest więcej niż pewne, że izolacja nie do końca wygląda tak jak powinna. Wiadomo jak to jest - ludzie budują dom i często oszczędzają na tym czy tamtym i potem ktoś kupuje ten dom i mamy takie a nie inne kwiatki. W tym wypadku izolacja jest najprawdopodobniej zbyt cienka - wełna tania i taki tego efekt. Tym samym zaczęliśmy szukać rozwiązania jakby tu na nowo ocieplić dach i wtedy właśnie dowiedzieliśmy się o ociepleniu poddasza, nie wełną, ale poprzez natrysk pianki, o czym przeczytacie więcej na tej stronie: http://www.cels.pl/ocieplanie-piana/.
To co nas przekonało do wykorzystania tej metody to zdecydowanie szybka instalacja i dokładne uszczelnienie. Pianka jest w stanie wypełnić każdy najmniejszy zakamarek dzięki temu, że się rozrasta - czego nie uświadczymy jeśli chodzi o wełnę izolacyjną. Ponadto pianka przylega bezpośrednio do każdej powierzchni, więc zbędne są dodatkowe elementy montażowe. Oprócz tego, co najważniejsze, pianka ma właściwości ognioodporne. Pianka jest termoutwardzalna, czyli nie ma możliwości by powróciła do stanu pierwotnego nawet pod wpływem wysokiej temperatury. Materiał ten nie topi się, zwęgleniu ulega jedynie wierzchnia powłoka co uniemożliwia dostęp ognia do głębszych warstw, a więc zapobiega to rozprzestrzenianiu się ognia. Tym samym wielkie wełniane przedsięwzięcie zamieni się w błyskawiczne zatrzymanie ciepła dzięki metodzie natryskowej. Miejmy nadzieję, że odtąd nie będziemy musieli zimą siedzieć ubrani na cebulę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2011 - 2017 NUTTIN' BUT STYLE - KOBIECY BLOG O URODZIE I KOSMETYKACH.

Prezentowane treści mogą zawierać lokowanie produktów, linki afiliacyjne oraz inne formy sponsorowanej obecności marek kosmetycznych.