Maska do włosów intensywnie regenerująca L'biotica BIOVAX Opuntia Oil & mango


Chyba nie ma osoby, która nie zna produktów do włosów BIOVAX. Jak dla mnie są to jedne z najlepszych, drogeryjnych masek. Pisałam o kilku z nich wieki temu i do tej pory pojawiają się regularnie w mojej pielęgnacji włosów. Kiedy usłyszałam o nowej wersji z olejem z opuncji i mango oczywiście nie mogłam jej nie wypróbować. Dzisiejszy wpis będzie poświęcony właśnie tej masce - jeśli jesteście ciekawe co o niej sądzę zapraszam do dalszej części wpisu.

Jak zwykle maska stanowi część serii, w której skład wchodzi także szampon, odżywka oraz balsam. Więcej o tych produktach przeczytacie na https://biutiq.pl/.

Maska dostępna jest w 3 różnych pojemnościach: szaszetka (20 ml) lub standardowy słoiczek w wersji 250 i 500 ml. Cena waha się w granicach 18-20 zł. Bez problemu dostaniecie je w każdej drogerii. Opakowanie zawiera także Termocap (czepek wspomagający regenerację włosów) oraz jedwab w płynie (saszetka 1.5 ml).

Na początek kilka słów od producenta:

Maska intensywnie regenerująca BIOVAX Opuntia Oil & Mango zawiera kompleks naturalnych substancji lipidowych LipidFX, który odbudowuje i cementuje zniszczoną powierzchnię włosa, przywracając jej gładkość i połysk.

* Opuntia Oil jest źródłem niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych Omega-6 i Omega-9, które tworzą ochronną warstwę na włosach. Drogocenny olej sprawia, że włosy stają się idealnie gładkie i lśniące bez efektu obciążenia.

* Masło Mango spektakularnie wygładza włosy i zapobiega rozdwajaniu końcówek. Dyscyplinuje włosy, ułatwiając ich układanie.

* Ceramidy są naturalnym cementem łączącym łuski włosa. Odbudowują suche, zniszczone włosy dzięki czemu stają się sprężyste, elastyczne i dobrze nawilżone.

87% zawartości składników jest pochodzenia naturalnego. Produkt nie zawiera silikonów, parabenów, parafiny ani SLS/SLES.

Skład: AQUA, CETEARYL ALCOHOL, GLYCERIN, CETYL ESTERS, QUATERNIUM-87, OPUNTIA FICUS-INDICA SEED OIL, MANGIFERA INDICA SEED BUTTER, BETAINE, PALMITOYL MYRISTYL SERINATE, BEHENTRIMONIUM CHLORIDE, ISOPROPYL ALCOHOL, BIS-(ISOSTEAROYL/OLEOYL ISOPROPYL) DIMONIUM METHOSULFATE, METHYLCHLOROISOTHIAZOLINONE, BENZYL ALCOHOL, METHYLISOTHIAZOLINONE, PEG-8, PEG-8/SMDI COPOLYMER, SODIUM POLYACRYLATE, PHENOXYETHANOL, PARFUM, CITRIC ACID, C.l.15985, C.l.16255

Opuntia Oil to najdroższy z roślinnych olejów. Do wytworzenia jednego litra tego oleju potrzeba aż miliona pestek, pracowicie wydobytych z 500 kg owoców opuncji figowej, które zbierane są tylko przez kilka dni w roku. Naturalny olej obfituje w dobroczynne kwasy Omega-6 i Omega-9 i stanowi źródło lipidowych substancji, które odbudowują i cementują osłonkę włosa. Opuntia Oil w połączeniu z Masłem Mango i Cermaidami tworzy unikalny kompleks LipidFX odbudowujący zniszczone włosy.

BIOVAX Opuntia Oil & Mango to intensywnie regenerująca kuracja przeznaczona do włosów zniszczonych i bardzo zniszczonych, pozbawionych gładkości i blasku.*

* informacje znajdują się na opakowaniu produktu i pochodzą od producenta


Maska BIOVAX Opuntia Oil & Mango przeznaczona jest do włosów zniszczonych i właśnie dlatego skusiłam się na tą wersję. Moje włosy po zimie potrzebują wzmożonej pielęgnacji, aby powróciły do zdrowego wyglądu. To, co lubię w tych maskach to to, że mogę ich używać na dwa sposoby - na 15 minut będąc pod prysznicem lub na pół godziny i dłużej. W obu przypadkach maska działa świetnie - z reguły kładę ją na 15 minut ze względu na brak czasu, ale staram się przynajmniej raz na dwa tygodnie zostawić ją na ok. godziny.

To, co wyróżnia tę maskę to cudowny zapach - człowiek od razu czuje się jakby był na egzotycznych wakacjach. Zapach ten jest wyczuwalny na włosach aż do kolejnego mycia.

Produkt ma gęstą konsystencję, dzięki czemu jest bardzo wydajny - wystarczy użyć niewielkiej ilości. Aplikacja przebiega bezproblemowo, nie musimy się martwić, że zamiast nałożyć maskę na włosy zginie ona w czeluściach odpływu.

Po zastosowaniu maski BIOVAX Opuntia Oil & Mango włosy nie tylko pięknie pachną, ale są gładkie i miękkie w dotyku. Po kilku użyciach z powrotem nabrały zdrowego blasku, a ich poziom nawilżenia wrócił do normy. Dodatkowo zauważyłam, że stały się bardziej odporne na uszkodzenia mechaniczne - dobrze nawilżone włosy = zwiększenie ich elastyczności. Co dla mnie istotne, włosy nie plączą się tak bardzo, jak wcześniej i dużo łatwiej się je rozczesuje. Warto także dodać, że maska nie obciąża włosów. Zdecydowanie jeszcze do niej kiedyś wrócę.

Podsumowując:
PLUSY:
+ piękny zapach
+ produkt wydajny
+ sprawia, że włosy są gładkie, miękkie i błyszczące
+ sprawia, że włosy nabierają zdrowego blasku i są odpowiednio nawilżone
+ ułatwia rozczesywanie
+ nie zawiera silikonów, parabenów, parafiny ani SLS/SLES
+ nie obciąża
+ zwiększa elastyczność włosów, a co za tym idzie sprawia, że stają się bardziej odporne na uszkodzenia
MINUSY:
- po zużyciu 1 opakowania póki, co minusów brak

Znacie maski BIOVAX? Macie swoją ulubioną? 

4 komentarze:

  1. bardzo polubiłam balsam bez spłukiwania z tej serii, maski miałam zaledwie małą saszetkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo podoba mi się konsystencja i zapach maski. Dobrze się wchłania we włosy, są po spłukaniu miękkie i przyjemne w dotyku. Mnie to kupiło! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Właaaaśnie, ja uwielbiam maski tej firmy <3 pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajna maska. Właśnie się z nią zapoznaję i póki co nie znalazłam żadnych minusów. Podoba mi się design i efekty na włosach. Super

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2016 Nuttin' But Style , Blogger