Wystarczą dobre buty

Od kilku sezonów bieganie jest jedną z najpopularniejszych form ruchu. Biegają wszyscy - młodzi, starzy, wysportowani i Ci trochę mniej, Ci co wiedzą jak to robić i Ci, którzy myślą, że wiedzą. A co jeśli bieganie nie jest dla Ciebie, ale nie widzisz też siebie na siłowni? Wówczas warto przyjrzeć się bliżej czemuś co nazywa się Power Walking.

Power Walking to bardzo szybki marsz (na poziomie 7-9 km/h). Ta forma aktywności zyskuje coraz większą popularność, głównie dlatego, że ryzyko kontuzji, w porównaniu do biegania, jest minimalne, a ilość spalanych kalorii jest na podobnym poziomie. Podczas Power Walk przynajmniej jedna stopa jest cały czas w kontakcie z podłożem, a ponadto nie uderza o nie całym ciężarem ciała. To dobra wiadomość, dla tych którzy chcieliby biegać, ale obawiają się kontuzji kolan.

Power Walking to idealny trening, dla tych którzy chcieliby pozbyć się trochę kochanego ciała ;) Jest to doskonały sposób na spalenie tkanki tłuszczowej, przyśpieszenie metabolizmu oraz podniesienie ogólnej wytrzymałości.

Wystarczy trzymać się kilku prostych zasad:
- plecy proste, barki rozluźnione
- nie patrzymy w dół, ale przed siebie
- stawiamy dość duże kroki
- zginamy łokcie pod kątem 90 stopni, trzymamy ręce blisko ciała i pracujemy nimi intensywnie podczas całego marszu
- lądujemy na pięcie i przenosimy ciężar ciała do przodu.

Na początek wystarczy chodzić 3 razy w tygodniu po ok. 30 minut. Po czym można stopniowo wydłużać czas i ilość treningów. Wystarczy, że zainwestujecie w dobre buty i już możecie zacząć przygodę z Power Walk'iem. Pewnie ktoś zaraz zapyta: "a to nie wystarczą zwykłe adidasy w jakich chodzę na co dzień?". Otóż śpieszę donieść, że niestety nie wystarczą. Tzn. może i da radę pójść w nich raz czy dwa, ale będzie to zapewne okupione obtarciami i późniejszym bólem stóp. Wiem to z własnego doświadczenia. Sama zaczynałam od zwykłych adidasów Nike i wytrzymałam 3 razy, ale za każdym razem stopy bolały mnie później niemiłosiernie i nawet niezbyt wygodnie się w nich szło ok. 30-45 minut w tak szybkim tempie. Kiedy kupiłam sportowe obuwie przeznaczone do biegania od razu poczułam różnicę. Była zauważalna i to bardzo. Noga była bardziej stabilna, było wygodniej i po prostu szło się z przyjemnością - miałam wrażenie, że sunę na poduszkach powietrznych ;) Mówiąc krótko różnica jest ogromna. Ja wybrałam Nike Revolution EU - jak na początek są idealne. Szeroką ofertę butów biegowych oferuje sklep http://www.butydobiegania.pl/.


A na co zwrócić uwagę przy zakupie butów do Power Walking'u?

- kupując buty wygnij je sprawdzając, w którym miejscu podeszwa jest najbardziej giętka, powinna wyginać się pod poduszeczkami stóp
- buty powinny być wygodne, nie powinny obcierać, ważne jest by dobrać odpowiedni rozmiar. Nie mogą być ani za małe, bo zwiększa to ryzyko obtarć, ani za duże, bo inaczej stopa będzie w nich latać i nie będzie stabilna.

Nie należy również zapominać o odpowiednich skarpetkach. Skarpetki sportowe spiszą się o wiele lepiej niż te zwykłe, które nosimy na co dzień. Te sportowe uchronią Wasze stopy przed obtarciami i odciskami. Dlatego warto zaopatrzyć się nie tylko w dobre obuwie, ale także odpowiednie skarpetki. A potem wystarczy już tylko chodzić. Na zdrowie ;)

3 komentarze:

  1. Na fitness kupiłam takie same tylko w innym kolorze, są fajne choć moje stopy musiały się do nich przyzwyczaić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio przyglądałam się budowie sportowych butów i sama bylam zdziwiona, że to aż tyle roznic, zaleznie od rodzaju stopy ;) co do power walkingu, wydaje sie fajna alternatywa dla biegania ;) pozdrawiam, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. buty to podstawa :D sama biegam od kilku miesięcy i w tym czasie próbowałam chyba z 4 pary bo żadne mi nie pasowały i ciągle nogi mnie bolały

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2016 Nuttin' But Style , Blogger