Szczoteczka do zębów czy gadżet do torebki?

Szczoteczka soniczna Slimsonic emituje 22000 drgań na minutę, dzięki którym usuwa płytkę nazębną skuteczniej niż zwykłe szczoteczki. Szczoteczka Slimsonic ze względu na swoje niewielkie rozmiary idealnie nadaje się do stosowania w podróży. Bez najmniejszego problemu zmieści się w każdej torebce. Wyróżnia się unikalnym wyglądem i kolorami obudowy, dzięki którym jej stosowanie staje się prawdziwą przyjemnością. Dostępnych jest ponad 10 różnych wzorów, z których każdy wybierze coś dla siebie. Szczoteczka jest zasilana za pomocą zwykłej baterii AAA, dzięki czemu można jej używać w każdym miejscu i czasie. Zachowanie odpowiedniej higieny zapewnia stale biały uśmiech oraz świeży oddech, co pozytywnie wpływa na nasze samopoczucie oraz komfort życia.

Zalety szczoteczki VioLife Slim Sonic:
- bardzo dokładnie czyści powierzchnie zębów i dziąseł 
- unikalne wzory i kolory
- elegancki design
- niewielki rozmiar 
- prosta w obsłudze
- ekonomiczna eksploatacja

Zawartość opakowania:
- szczoteczka soniczna
- 2 końcówki czyszczące
- 1 bateria AAA 


Opis szczoteczki sonicznej VioLife brzmi jak marzenie, czyż nie? ale czy faktycznie szczoteczka ta odmieni życie naszych zębów czy raczej pozostanie miłym gadżetem w czeluści naszej torebki? Nie sposób zauważyć jej plusów w postaci małych wymiarów i przyjaznego dla oka designu, ale w tym wypadku to niestety nie wystarczy. Po 2 miesiącach używania owej szczoteczki mogę jednoznacznie stwierdzić, że to raczej gadżet niż szczoteczka do codziennego użytku. Owszem, spisze się dobrze w momencie kiedy postanowimy wyjechać gdzieś na weekend, ale w dłuższym rozrachunku to produkt raczej niewarty wydania 75 zł. Niestety, ale szczoteczka VioLife nie radzi sobie z przestrzeniami między zębami i ogólnie miałam wrażenie, że zęby są jakby niedomyte. Za 75 zł oczekiwałam jednak czegoś lepszego. Z miłą chęcią powróciłam do mojej elektrycznej szczoteczki Oral B. Swoją drogą elektryczną szczoteczkę można kupić już nawet za niecałe 100 zł, więc lepiej trochę dołożyć, a mieć pewność, że zęby będą należycie wyszczotkowane. Tym samym dla szczoteczki VioLife tak - na krótki wyjazd, ale zdecydowane nie - na co dzień.




10 komentarzy:

  1. Ja również kożystam z elektrycznej szczoteczki Oral-B, a ponieważ noszę aparat na zęby wyżej opisywana szczoteczka przydałaby mi sie właśnie ' do torebki ' na szybkie mycie zębów po jedzeniu np w pracy bądź na uczelni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Za tą cenę mam ukochaną Oral B ;) nie zamienię na żadną inną ♡

    OdpowiedzUsuń
  3. podobna szczoteczke kupilam w biedronce. kosztowala ok 30 zl. i za ta cene jest calkiem przyjemna. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tfu 18 zl kosztowala cos mi sie ubzduralo ;) i tyle samo drgan i wymienna koncowka. problem teraz dokupic nowe ale jak beda nastepny raz to kupie po prostu pare sztuk. :) dla mnie spoko.

      Usuń
    2. Za 18 zł może być, ale w cenie regularnej nie opłaca się jej kupić. Lepiej dołożyć parę złotych i mieć porządną szczoteczkę.

      Usuń
  4. Ja ją kupiłam w Biedronce podczas wyprzedaży za 10 zł i jestem zadowolona ;D
    Pozdrawiam, CapelliSani.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za 10 zł jest ok, za 75 zł nie sądzę ;)

      Usuń
    2. Ja również miałam ochotę na tą z Biedronki, ale odpuściłam ponieważ na co dzień używam elektrycznej z Oral B, w podróż natomiast zabieram manualną :)
      Obserwuję i zapraszam na mój blog:)

      Usuń
  5. Jako gadżet do torebki - też jak najbardziej :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny post. Zgodzę się - takie szczoteczki warto brać na wyjazdy albo mieć w torebce, żeby umyć zęby np. w pracy, ale czasem warto jest zainwestować te 30 złotych więcej i mieć porządną szczoteczkę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2016 Nuttin' But Style , Blogger