Olejek do kąpieli i pod prysznic Harmony Mandarynka + Werbena - Bielenda

Jakiś czas temu na blogu można było przeczytać recenzje dwóch olejków do kąpieli Bielendy: OLEJEK DO KĄPIELI I POD PRYSZNIC VITALITY ZIELONA HERBATA + TRAWA CYTRYNOWA oraz OLEJEK DO KĄPIELI I POD PRYSZNIC RELAX LAWENDA + EUKALIPTUS. Cała seria składa się z 4 wariantów zapachowych - dziś chciałabym zwrócić Waszą uwagę na 3 z nich i zarazem mój ulubiony, czyli olejek harmony o zapachu mandarynki i werbeny.


Skład: Aqua (Water), Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Olive Oil PEG-8-Esters, Coco Glucoside, Parfum (Fragnance), Glycerin, Propylene Glycol, Melissa Officinalis (Balm Mint) Leaf Extract, Citric Acid, Polysorbate - 20, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Linalool, Limonene.

Jeśli chodzi o skład produktu to cóż na kolana nie powala, ale o dziwo moja skóra w tym wypadku dobrze tolerowała olejek, który ani nie wywołał żadnej reakcji alergicznej ani jej nie podrażnił mimo, iż w składzie znajdziemy zarówno sorbinian potasu jak i benzoesan sodu, na które jestem uczulona.

Wielka szkoda, że ekstrakt z melisy znajduje się w składzie dopiero po ekstraktach zapachowych gdyż oznacza to ni mniej ni więcej jak to, że owej melisy jest tam jak na lekarstwo. Żałuję również, iż zapach mandarynki i werbeny został stworzony w 100 % z chemicznych składników. Na szczęście został skomponowany tak umiejętnie, że chemia jest niewyczuwalna, a zapach jest przepiękny - taki orzeźwiający, w sam raz na poranny prysznic.

Poza tym olejek spisuje się świetnie - dobrze się pieni, jest wydajny oraz pięknie pachnie. Czego chcieć więcej od produktu do mycia?

Aaa zapomniałabym dodać - dla tych, którzy nie lubią używać olejków pod prysznicem - ten jest olejkiem tylko z nazwy, a tak naprawdę ma konsystencję żelu, więc nie macie się czego obawiać ;)


9 komentarzy:

  1. Zaszaleję z komentarzem.. ale piękne kwiaty :D Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpędzam zimę i przywołuję wiosnę ;)

      Usuń
  2. Tęsknie za wanną i możliwością użycia takich cudaków w kąpieli. Prysznic to jednak nie to samo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapach fajny ale skóra po nim była sucha jak wiór.

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam... pięknie pachniał lecz okropnie przesuszał..
    A olejek w nazwie to jakaś kpina

    OdpowiedzUsuń
  5. Same te zdjęcia kuszą do jego użycia. Załuję , że nie mam wanny :(
    Zapraszam do siebie oraz do udziału w konkursie, do wygrania podkład Sephora plus mała niespodzianka !:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ajjj, olejek prezentuje się kusząco! <3
    Właśnie wynajełam mieszkanko i mam wanne , więc napewno wypróbuję ;)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam olejki bielendy, pachną cudownie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2016 Nuttin' But Style , Blogger