'Na spokojnych wodach' Viveca Sten

Kryminał to jeden z moich ulubionych gatunków literackich dlatego też uwielbiam Czarną Serię Wydawnictwa Czarna Owca, w skład której wchodzi wiele świetnych książek na pograniczu thrillera i kryminału. 

O książce Viveci Sten "Na spokojnych wodach" dowiedziałam się z reklamy telewizyjnej, która była zwiastunem nowego polskiego serialu, który powstał na podstawie tejże książki właśnie. Serialu niestety nie miałam okazji oglądać, ale po papierową wersję tej historii sięgnęłam bardzo chętnie. Jeśli chodzi o skandynawskich autorów to tu nie można źle wybrać ;)


Historia rozpoczyna się w momencie odnalezienia, na wyspie Sandhamn, ciała mężczyzny oplątanego w sieć. To wydarzenie sprawia, że rusza cała policyjna machina, a kiedy zaledwie tydzień później, na tej samej wyspie, zostają odkryte zwłoki brutalnie zamordowanej kobiety nie ma wątpliwości, iż sprawa jest poważna. Co łączy te dwie zbrodnie i co się za nimi kryje? Tą zagadkę próbuje rozwiązać Thomas Andreasson z policji w Nacce wraz z pomocą swojej przyjaciółki prawniczki Nory Linde. Czy uda im się odkryć co łączy ofiary z Sandhamn i jakie mroczne sekrety kryje mała społeczność tej wyspy? Tego dowiecie się sięgając po dzieło Viveci Sten, które nie jest typowym kryminałem.


Dlaczego "Na spokojnych wodach" nie jest typowym kryminałem? Odpowiedź jest bardzo prosta - otóż autorka nie skupia się tylko i wyłącznie na aspektach prowadzonego śledztwa. Wręcz przeciwnie one są tylko tłem historii poszczególnych bohaterów. Autorka wzięła sobie za punkt honoru przedstawienie szczegółowych rysów psychologicznych głównych postaci. Zapewne wielu osobom się to nie spodoba, bo przecież miał tu być kryminał, a nie powieść obyczajowa z morderstwem w tle. Jednakże uważam, iż to nadaje tej historii niepowtarzalności i jest tym co odróżnia tą książkę od wielu tytułów, z tej samej kategorii literackiej, dostępnych na rynku. Dodatkowo odciągnięcie naszej uwagi od śledztwa w postaci zagłębienia się w życiowe rozterki bohaterów sprawia, że zakończenie jest jeszcze bardziej zaskakujące.

"Na spokojnych wodach" to zręczne połączenie wątków kryminalnych z psychologicznymi co daje perfekcyjną mieszankę na długie, zimowe wieczory.

3 komentarze:

  1. Zapowiada się ciekawa lektura, chętnie przeczytam :

    OdpowiedzUsuń
  2. Kryminały są również moim ulubionym gatunkiem:) Miłość ta zaczęła się od przeczytania pierwszej książki Charlotte Link.
    Książka wydaje się być warta przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We mnie miłość do kryminałów zaszczepiła Alex Kava :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2016 Nuttin' But Style , Blogger