Brilliant Brunette John Frieda - odżywczy szampon dla brunetek i szatynek oraz odżywka ułatwiająca rozczesywanie włosów w odcieniach brązu

O kosmetykach John Frieda słyszałam tyle dobrych opinii, że w końcu i ja się pokusiłam o ich wypróbowanie. Mój wybór padł na szampon oraz odżywkę dla brunetek i szatynek Brilliant Brunette. No cóż, cieszę się, że udało mi się skorzystać z promocji - 50 %, bo gdybym zapłaciła za ten zestaw 70 zł to prawdopodobnie byłabym mocno zirytowana, bo co tu dużo mówić oba kosmetyki nie są zupełnie warte swojej ceny. 


Oba produkty mają przyjemny zapach, ale wiadomo nie to jest najważniejsze. Odżywka faktycznie ułatwia rozczesywanie włosów, ale robi to w nieznacznym stopniu. Nie ma tu mowy o tym, że jeśli Wasze włosy niesamowicie się plączą to po tej odżywce nagle same będą się rozczesywać. Takich cudów tutaj niestety nie ma. Co prawda jest trochę lepiej w tej kwestii, ale jest dużo lepszych produktów dzięki, którym włosy faktycznie rozczesują się idealnie.

O ile na początku miałam wrażenie, iż połączenie tego szamponu i odżywki ma zbawienny wpływ na moje włosy o tyle po jakichś dwóch tygodniach stan moich włosów nie pozostawiał złudzeń. Były matowe i potwornie przesuszone na długości, a przy skórze głowy zaczęły się przetłuszczać w zastraszającym tempie - już po kilku godzinach wyglądały jakbym wyszła z siłowni a nie spod prysznica. Co do podkreślania koloru i pięknych refleksów to możecie te obietnice włożyć między bajki.

Może to i dobre kosmetyki, ale używane maksymalnie raz w tygodniu. W innym wypadku jest z nich więcej szkody niż pożytku. Rzut na skład wyjaśnia wszystko - składniki, którymi tak szumnie reklamuje swoje produkty producent znajdują się daleko za dodatkiem zapachowym (parfum), a jak wiadomo nie od dziś, wszystko co jest za owym zapachem znajduje się w produkcie w śladowych ilościach. Także mamy masę chemii, a te mikroskopijne ilości składników, które miały pielęgnować nasze włosy w niej utonęły. Nic dziwnego, że moje włosy nie polubiły się z tym szamponowo-odżywkowym duetem. Za takie pieniądze znajdziecie wiele innych kosmetyków tego typu z dużo lepszym składem.

Skład (szampon): Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Lauryl Sulfate, Glycol Distearate, Dimethicone, Cocamidopropyl Betaine, Cetyl Alcohol, Betaine, Cocamide MEA, Glyceryl Oleate, Parfum, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Benzyl Alcohol, Caramel, Disodium EDTA, Malic Acid, Laureth-4, Laureth-23, Sodium Chloride, Glycine, Sodium Xylenesulfonate, Sodium Hydroxide, Methylchloroisothiazolinone, Theobroma Cacao Seed Butter, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Pearl Powder, Methylisothiazolinone, Lecithin, Alcohol, Retinyl Palmitate, Tocopheryl Acetate, Magnesium Ascorbyl Phosphate, Butylphenyl Methylpropional, Hydroxyisohexyl 3-CyclohexaneCarboxaldehyde, Coumarin.

Skład (odżywka): Aqua, Cetearyl Alcohol, Dimethicone Behentrimonium Chloride, Cetyl Esters, Parfum, Stearyl Alcohol, Caramel, Quaternium-91,Propylene Glycol, Cetrimonium Methosulfate, Diazolidinyl Urea, Glycine, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Malic Acid, Theobroma Cacao Seed Butter, Pearl Powder, Lecithin, Iodopropynyl Butylcarbamate, Tocopheryl Acetate, Alcohol, Magnesium Ascorbyl Phosphate, Retinyl Palmitate, Butylphenyl Methylpropional, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexane Carboxaldehyde, Coumarin.

8 komentarzy:

  1. U mnie pewnie byłyby takie same efekty. Tak myślałam, że te kosmetyki nie są warte swojej ceny ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham tą serię <3 Jak miałam brązowe włosy to używałam namiętnie. Odżywka jest the best :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś używałam tego szamponu i pamiętam, że bardzo go lubiłam. Byłam zadowolona z działania. Miałam naprawdę piękne, lśniące włosy. Ale poprzestałam, bo szkoda było mi wydawać aż tyle pieniążków na szampon.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szampon mi nie służył, ale odżywka i owszem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Co prawda chodzi za mną wersja blond, ale raczej ją sobie odpuszczę :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używałam i raczej po nie nie sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja je sobie bardzo chwale i uwielbiam do nich wracac:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czasami sie okazuje, ze to co drozsze wcale nie jest lepsze - jak tutaj. Chemia, chemia, ble ;(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2011 - 2017 NUTTIN' BUT STYLE - KOBIECY BLOG O URODZIE I KOSMETYKACH.

Prezentowane treści mogą zawierać lokowanie produktów, linki afiliacyjne oraz inne formy sponsorowanej obecności marek kosmetycznych.