'Czarne dni małej Sally' Sally East, Toni Maguire (BLOGMAS DAY 4)

"Czarne dni małej Sally" to książka przejmująca, chwytająca za serce, a do tego potwornie smutna. To historia dziewczynki, której życie zamieniło się w piekło i mimo, iż teraz jest już dorosłą kobietą wydarzenia z przeszłości nadal ją prześladują. 


Sally to pozornie szczęśliwa dziewczynka żyjąca w pozornie szczęśliwej rodzinie. Jednak pozory mylą, a to co z zewnątrz wygląda na przykładne życie rodzinne może okazać się wewnętrznym piekłem, czymś co Sally zna aż za dobrze.

Małoletnie życie Sally kręci się wokół jej matki i jej zmiennych nastrojów. Kiedy matka jest szczęśliwa rodzinne życie staje się sielanką, jednakże w każdej chwili dobre dni mogą prysnąć jak bańka mydlana, a domownicy mogą przybrać grobowy nastrój. Matka Sally cierpi na chorobę dwubiegunową, a ponieważ nikt nie przejawia chęci udzielenia jej pomocy kobieta wpada w nałóg alkoholowy aby znieczulić się na wypadek gorszych czasów, które całkowicie kontrolują jej życie. 


Jednakże piekło w życiu Sally dopiero zaczyna się rozgrzewać. I kiedy człowiek myśli, że gorsza sytuacja nie mogła spotkać tej małej dziewczynki okazuje się, że nigdy nie jest tak źle by nie mogło być gorzej. Matka Sally toczy nierówną walkę z potworną chorobą, jaką jest rak i niestety walkę tę przegrywa. To staje się początkiem nowego rozdziału w życiu rodziny, który mała Sally zapamięta do końca życia.

W życiu ojca Sally pojawia się nowa kobieta, dla której dzieci to zło konieczne, a opieka nad trójką to najgorsze co mogło ją spotkać. Całą negatywną energię skupia na Sally. Na domiar złego ojciec zaczyna wykorzystywać seksualnie swoją córkę, która zastraszona nie jest w stanie nikomu opowiedzieć o złu jakie toczy ich rodzinę. 


"Czarne dni małej Sally" to nie jest książka, którą można zrecenzować w kilku słowach, można by pisać i pisać, ale uważam, iż lepiej po prostu przeczytać książkę i poznać historię Sally. To książka dla ludzi o mocnych nerwach, bo ilość zła jakiej doświadczyła ta mała dziewczynka jest porażająca. W najgorszych snach człowiek nie jest w stanie sobie wyobrazić jak można wyrządzić komuś tyle krzywdy.

2 komentarze:

  1. Trafiła do mnie :). Od dłuższego czasu prowadzę swoją tzw. booklist i właśnie tam ją umieszczę i będzie czekała aż ją przeczytam :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla osób, które rzeczywiście nie miały w dziecinstwie duzych problemow, przezywaly je spokojnie książka moze byc naprawdę "uderzająca" ze to tak ujmę.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2016 Nuttin' But Style , Blogger