Balsam do golenia 2 w 1 do skóry wrażliwej i strefy bikini - AA (BLOGMAS DAY 17)

Balsam do golenia. Każda z nas zapewne choć raz użyła balsamu do ciała czy odżywki do włosów, które nie spełniały należycie swoich funkcji jako środka do golenia nóg. To nic nadzwyczajnego i dziwię się, że dopiero niedawno firmy kosmetyczne wpadły na pomysł sprzedawania takiego produktu. Jak widać na załączonym obrazku firma AA wypuściła na rynek właśnie rzeczony balsam do golenia i opatrzyła opakowanie napisem "innowacja". Dla mnie to żadna innowacja, bo pomysł zużycia kosmetycznego bubla w celu ogolenia nóg to żadna nowość. No, ale wiadomo, że wszystko co ma napis "nowość", "innowacja" oraz "edycja limitowana" sprzedaje się znacznie lepiej.


Balsam do golenia ma przyjemny zapach, choć jak dla mnie bardziej odpowiedni w produktach dla mężczyzn, a nie dla kobiet. Choć może golenie niektórym kojarzy się tylko z mężczyznami więc stąd woń wody po goleniu w tym produkcie. W każdym bądź razie nie jest to coś co odrzuca od dokonania zakupu, także bez obaw. Z tego co pamiętam dostępne są 3 rodzaje tego balsamu. Ja wybrałam ten do skóry wrażliwej i do strefy bikini - przy czym od razu zaznaczam, że do tego drugiego się nie nadaje. Zresztą do golenia nóg również się nie nadaje i to z takich samych przyczyn, które eliminują go do stosowania przy goleniu strefy bikini. Otóż po użyciu tego produktu skóra jest podrażniona i kończy się to niestety zapaleniem mieszków włosowych czyli kończycie z czerwonymi kropkami na nogach i gdzie tam się jeszcze ogolić chciałyście, a kto choć raz miał podrażnioną skórę po goleniu wie o czym mówię. Aaa i nie ma co nakładać balsamu na mokrą skórę, bo zjedzie z niej jak Adam Małysz z Wielkiej Krokwi.

Ja podziękuję za takie "łagodzenie i komfort", bo skóra podrażniona i wysuszona za 16 zł to chyba nie jest marzenie żadnej z kobiet. Lepiej i taniej będzie jak ogolicie nogi przy pomocy zwykłego balsamu do ciała bądź odżywki do włosów, bo balsam do golenia to totalny niewypał.

8 komentarzy:

  1. Dobrze, że przeczytałam Twoją recenzję, zastanawiałąm się nad kupnem ale teraz go na pewno nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jak najdalej od takich produktów !!

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie taką funkcję spełnia po prostu żel pod prysznic i zdecydowanie mi to wystarczy.

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo koniecznie musze kupić , jeszcze nie widziałam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ajj brzmi strasznie, u mnie sprawdza się biedronkowy żel do golenia :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie nie i jeszcze raz nie, na pewno nie chcialabym sobie podraznic i wysuszyc nóg. Za cale 16 zl! :P pozdrawiam, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślałam, że źle przeczytałam w pierwszej chwili, i że ten balsam jest po a nie do golenia, eveline znów mnie zaskoczyło. Do depilacji najbardziej lubię używać męskich żeli Gilette lub nivea. na ten kosmetyk sie nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten jest do, a po goleniu to dobry i tani jest ten z firmy Ziaja. Ten balsam do golenia to nie Eveline tylko AA ;) Do depilacji to ja mogę polecić żel do golenia Joanny z ekstraktem z miodowego melona - jest najlepszy i cenę ma przyjazną, bo niecałe 11 zł, a jest przy tym wydajny.

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2016 Nuttin' But Style , Blogger