'Seryjni mordercy. Prawdziwe historie XX wieku.' Anna Poppek

"...żyjemy w czasach fascynacji złem i przemocą. Mordercy seryjni urastają do rangi idoli: powstają o nich książki, kręcone są głośne filmy. (...) Popularność tych książek i filmów wśród tak zwanych normalnych ludzi wskazuje, że postawiona w pierwszym zdaniu teza jest prawdziwa." Ale czy faktycznie jest to prawda, która nie podlega dyskusji? 


Anna Poppek w książce "Seryjni mordercy. Prawdziwe historie XX wieku." przedstawia sylwetki najbardziej znanych seryjnych morderców minionego wieku. Znajdziecie tu historię takich kreatur jak: Bogdan Arnold, David Berkowitz, Angelo Buono i Kenneth Bianchi, Ted Bundy, Andriej Czikatiło, Jeffrey Dahmer, Marc Dutroux, Albert Fish, John Wayne Gacy, Ed Gein, Fritz Haarmann, Pedro Alonso Lopez, Joachim Knychała, Karol Kot, Richard Kuklinski, Peter Kürten, Charles Manson, Zdzisław Marchwicki, Dennis Nilsen, Leszek Pękalski, Richard Ramirez, Albert De Salvo, Peter Sutcliffe.

Nie będę tu jednak zamieszczać żadnych opisów poszczególnych przestępców ani też nawet ich skróconych wersji, bo wówczas czytanie książki "Seryjni mordercy. Prawdziwe historie XX wieku." mijałoby się z celem. Dlatego jeśli chcecie poznać bliżej sylwetki owych panów to zachęcam do lektury.


"Seryjni mordercy. Prawdziwe historie XX wieku." to książka przerażająca. Historie tu opowiedziane mrożą krew w żyłach. Każdy z nas ma świadomość tego, że zło istnieje na tym świecie, ale rzadko kiedy zdajemy sobie sprawę, że ono czyha na każdym rogu i tylko czai się by zaatakować w najmniej spodziewanym momencie. Kiedy podejmiemy się już przeczytania książki Anny Poppek z każdą kolejną stroną coraz wyraźniej będzie do nas docierać, że tak naprawdę nie ma czegoś takiego jak typowy seryjny morderca. Możemy twierdzić, iż pewni ludzi mają zło wypisane na twarzy i wystarczy tylko spojrzeć, a już wiadomo, że z tą osobą będą kłopoty. Jednakże kiedy spojrzycie na zamieszczone, w tej publikacji, zdjęcia w mgnieniu oka dotrze do Was, że białe nie zawsze jest białe, a czarne nie zawsze jest czarne. Nie wszystko jest takie oczywiste jakby mogło się wydawać na pierwszy rzut oka. Spoglądając na fotografie i uzupełniając je rysem charakterologicznym, który wyłania nam się z każdej historii możemy z całą pewnością stwierdzić, że większość z nich było przykładnymi obywatelami. Mili, sympatyczni i chętni do pomocy bliskim - ot po prostu dobrzy sąsiedzi. Wielu z nich nie przejawiało żadnych dewiacji i psychicznych odchyłów podczas funkcjonowania w społeczeństwie. To sprawia, że tak naprawdę nie jesteśmy w stanie obronić się przed złem, bo nigdy nie wiemy czy nasz kochany sąsiad, który codziennie wita nas z promiennym uśmiechem nie wychodzi na nocne eskapady w poszukiwaniu przygód w brutalnej wersji naszego świata. Właśnie choćby dlatego warto przeczytać tę książkę. Nie dlatego, że fascynuje nas zło, ale dlatego żeby uświadomić sobie, że nie ma czegoś takiego jak człowiek z gruntu zły, bo zło może wyjść nawet z tych najlepszych, a to że się tego nie spodziewamy naraża nas na zetknięcie się z tym złem w dużo większym stopniu niż nam się wydaje.


2 komentarze:

  1. Chyba kupię, dzięki za ten post - nie wiedziałam o tej książce :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2016 Nuttin' But Style , Blogger