Pasta do głębokiego oczyszczania twarzy (Liście Manuka) - Ziaja

Kilka miesięcy temu Ziaja wypuściła nową serię kosmetyków - Liście Manuka. Wszyscy chcieli je mieć i wszędzie można było przeczytać o tym, że kolejna osoba dokonała zakupu. Sama skusiłam się na prawie całą serię, bo z opisów producenta wynikało, że to kosmetyki idealne dla mnie. Póki co udało mi się zużyć tylko pastę do głębokiego oczyszczania twarzy i to właśnie ona będzie przedmiotem dzisiejszego posta. Jeśli jesteście ciekawe czy pasta spełniła moje oczekiwania to zapraszam Was na dalszą część recenzji ;)


Za niecałe 8 zł otrzymujemy tubkę o pojemności 75 ml. Cena niska, a wydajność całkiem przyzwoita. Zapach dość dziwny coś jakby pomieszanie zapachu jaki jest w gabinecie dentystycznym i jakiegoś kwiatowego płynu do podłóg. Strasznie dziwny, ale do zniesienia.

Pastę rozprowadzamy na dłoniach a dopiero później "myjemy" nią twarz. Niestety opakowanie tego produktu skutecznie nam to uniemożliwia. Piekielnie trudno otworzyć tubkę - można sobie połamać paznokcie, a pasta jak była zamknięta tak nadal będzie. Z kolei jeśli już uda Wam się otworzyć opakowanie to wówczas napotkacie następny problem jakim jest jego zamknięcie. To chyba nawet trudniejsze niż otwieranie, a kończy się to tak, że albo pasta Wam zasycha albo wlewa się pod zakrętkę woda. Tak czy siak słabo, choć nie można oczekiwać zbyt wiele jeśli płacimy za kosmetyk trochę ponad 7 zł.


Jeśli chodzi o samo działanie - drobinki ścierające są dość mocne więc jeśli macie skórę wrażliwą lub naczynkową to raczej nie jest to produkt dla Was. Chyba, że tak jak ja będziecie go stosować tylko na problematyczną strefę T. Po pierwszym użyciu kiedy zauważyłam, że poziom ścierania jest zbyt duży i podrażnia skórę oraz uwidacznia naczynka przerzuciłam się właśnie na ten sposób. Pasta świetnie oczyszcza skórę, która jest idealnie gładka, przy dłuższym stosowaniu ewidentnie widać, że produkt działa i eliminuje zaskórniki. Jednakże sprawia również, że skóra zaczyna potwornie się przetłuszczać i błyszczeć, a to raczej nie jest efekt pożądany. Oczywiście przyczyną jest to, że odblokowuje pory skóry, ale to przecież nie znaczy, że mamy mieć na twarzy zamiast zatkanych porów istny potop tluszczowy (blee). Minusem jest również uczucie ściągnięcia skóry po zmyciu pasty. Na plus można zaliczyć to, że efekt w postaci redukcji zaskórników jest widoczny nawet po zaprzestaniu używania kosmetyku. Oczywiście nie jest tak idealnie jak w trakcie jej używania, ale myślę, że tak z 50 % dręczących Was zaskórników pójdzie w zapomnienie. Także mimo wszystko warto spróbować.

17 komentarzy:

  1. muszę w końcu kupić ją! bo zaskórniki to moja zmora : c

    OdpowiedzUsuń
  2. jak dla mnie ta seria nie różni się za wiele od pasty do podług, mocna jak diabli, nie dla mojej wrażliwej cery

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta pasta zdecydowanie nie nadaje się do skóry wrażliwej i naczynkowej.

      Usuń
  3. Jeśli chodzi o opakowanie, to może trafiłaś na wadliwy egzemplarz? Mój otwiera i zamyka się bez zarzutu :) U mnie niestety z zaskórnikami nie dała sobie rady, ale świetnie zdziera martwy naskórek (nie wiem czy jestem aż tak gruboskórna, ale mnie nie podrażnia ;P)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku właśnie tak myślałam - że trafiłam na wadliwy egzemplarz - ale słyszałam, że wiele dziewczyn miało ten sam problem więc to po prostu słaba jakość wykonania opakowania.

      Usuń
  4. mam chęć ją wypróbować, tak z czystej ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No Ziaja się sprawdza, ale widze ze nie w tym przypadku... No nie mozna miec wszystkiego hehe :) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajna recenzja produktu :)
    Zapraszam do siebie, można znaleźć tam post o mojej kolekcji ZIAJA OCZYSZCZANIE LIŚCIE MANUKA :)
    www.caamodja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. mam i bardzo lubie, jak dla mnie jest to świetny produkt z nieciekawym zapachem

    OdpowiedzUsuń
  8. ziaja manuka chyba zaraz wyskoczy mi z lodówki ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jest boom na liście zielonej oliwki :P

      Usuń
  9. U mnie jest odwrotnie jeśli chodzi o opakowanie. Moje się nie domyka. A jeśli chodzi o efekty to jak na razie jestem zadowolona. Zobaczymy jak spisze się dalej bo używam jej od niedawna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to opakowanie się nie otwiera, a jak się już otworzy to się nie domyka :P

      Usuń
  10. Również posiadam ową pastę i też mam ten okropny problem z nieszczęsną zakrętką ;/ ale działanie kosmetyku oceniam na 5 ! obserwuje i zapraszam do mnie :)
    http://xxkingaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Pasta jest ok. ale szału też nie ma ot bardzo dobry produkt ale nie idealny

    OdpowiedzUsuń
  12. ooo, po przeczytaniu recenzji chyba mimo wszystko się skuszę na tą paste. :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2016 Nuttin' But Style , Blogger