Krem Effaclar Duo - La Roche-Posay

Effaclar Duo to krem, o którym słyszał każdy. Chyba nie ma osoby, która by go nie wypróbowała albo przynajmniej chciała wypróbować. Ja również uległam "modzie" na posiadanie tego kremu. Choć nigdy nie miałam większych problemów ze skórą to opis producenta mówi, że krem radzi sobie również z zatkanymi porami, czyli mówiąc prosto z zaskórnikami. Dlatego też postanowiłam go wypróbować. 

Mój egzemplarz to jeszcze stara wersja, teraz możecie kupić Effaclar Duo (+), do którego dodali jakiś magiczny składnik, ale szczerze mówiąc nie zagłębiałam się dalej w temat, bo jego poprzednik się u mnie nie sprawdził więc niezbyt mnie interesowało jak go ulepszyli.


Niestety okazało się, że krem jest tylko i wyłącznie dla osób, które mają poważne problemy ze skórą w postaci trądziku. Jeśli macie problem z zaskórnikami to niestety, ale Effaclar Duo Wam nie pomoże, bo najzwyczajniej w świecie wcale nie odblokowuje porów jak twierdzi producent.


Na początku używałam kremu na całą twarz co skończyło się tym, że potwornie mnie wysypało na policzkach, a moja skóra wyschła na wiór. Niestety strasznie ciężko było przywrócić ją do stanu pierwotnego zarówno w kwestii odpowiedniego nawilżenia jak i pozbycia się paskudnych ropnych wykwitów. Od razu zaznaczam, że im dłużej stosowałam krem tym moja cera wyglądała gorzej, więc nie działa tu zasada, że na początku wysypie, a potem będzie działać jak ta lala. W związku z tym zaczęłam stosować krem wyłącznie w strefie T. Niestety wówczas nie robił nic, ani dobrego ani złego. Równie dobrze mogłabym go wcale nie używać. Poza tym, że ma lekką konsystencję, szybko się wchłania i jest bardzo wydajny nie widzę w nim żadnych innych plusów. No może poza tym, że można go z powodzeniem stosować pod makijaż, bo nie zostawia ani tłustej ani klejącej warstwy na skórze i nie roluje się. Niestety jeśli chodzi o to czy matowi to owszem, ale zaledwie na kilka chwil więc bez matującego pudru się nie obejdzie.

Oczywiście nie przeczę, że ten krem jest najlepszym kremem na świecie na trądzik, ale tylko jeśli macie z nim poważne problemy. Jeśli borykacie się tylko z zaskórnikami i pojedynczymi krostkami wyskakującymi raz na ruski rok to wówczas ten krem nie jest dla Was, bo może tylko i wyłącznie pogorszyć stan Waszej cery. Tym samym "oczyszcza pory z nadmiaru sebum/oczyszcza zatkane pory" to tylko i wyłącznie fikcja. Niestety producenci zazwyczaj fantazjują na temat działania swoich produktów więc nie ma się czemu dziwić.

9 komentarzy:

  1. nie używałam go nigdy i szczerze? teraz jak odkryłam pastę cynkową nie zamienię jej na nic innego!

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam go, ale używam raczej punktowo. Szybko wysusza wypryski ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam wersję z + i u nie sprawdził się genialnie. Pięknie radzi sobie z drobnym trądzikiem i co dla mnie było najważniejsze, szybko redukuje po nim czerwone plamki. Nie wyobrażam sobie już bez niego życia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam duo + i jest to najbardziej niesmowity krem jaki przyszlo mi uzywac, zwlaszcza w polaczeniu z zelem do mycia twarzy z tej samej serii. szkoda ze Tobie sie nie sprawdzil :( slyszalam ze effaclar k lepiej sobie dziala z zaskornikami.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pamiętam, że stosowałam jego starszego brata i u mnie pomimo znacznej poprawy skóry po jakimś czasie skóra wracała do stanu pierwotnego. Dopiero dobrze zbilansowana kuracja dermatologiczna mi pomogła.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dużo o nim słyszałam, ale nie miałam okazji używać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślałam,że już zwariowałam,bo wszyscy tak kochają ten krem! Nie mam wrażliwej skóry,raczej tłustą niż suchą i ten krem mnie...poparzył.Obsypało mnie do tego drobniutkimi białymi ropnymi krostkami.Twarz wyglądała strasznie,dlatego nawet bałam się komukolwiek oddać ten krem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać nie wszystko wszystkim służy.

      Usuń
  8. Krem nie dla mnie :) Dzięki takim recenzją można wiedzieć co komu nie przypadnie do gustu :) Dziękuje :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2016 Nuttin' But Style , Blogger