REGENERUM - regeneracyjne serum do rzęs

Piękne rzęsy niczym wymyślne firanki w oknach to marzenie każdej kobiety. Na rynku mamy zatrzęsienie różnego rodzaju odżywek do rzęs. Kupno większości z nich oznacza wydanie kilku setek. Dla tych, którzy nie mają ochoty wydawać takich kwot Regenerum zaproponowało tego typu serum za 39,99 zł. Przyznacie, że cena jest przystępna dla każdego. Zważywszy na to, że bardzo często można ten produkt dostać w promocji (mi się udało je zgarnąć za 26,99 zł) to zdecydowanie jest to produkt nawet, dla tych którzy obsesyjnie dbają o finanse. 

Choć przyznam, że pierwsza moją myślą było: "odżywka do rzęs za 40 zł raczej cudów nie zdziała" to zachęcona efektami jakie daje Regenerum do paznokci skusiłam się także na serum do rzęs. 

Zanim zdradzę czy był to dobry zakup może przedstawię kilka informacji, które serwuje nam producent. Jeśli tego nie zrobię to będzie to najkrótszy post ever, więc poniżej trochę tekstu, dla tych którzy lubią czytać. Jeśli nie interesują Was wywody producentów po prostu od razu przejdźcie na koniec posta gdzie znajdziecie odpowiedź na pytanie "czy warto kupić ten produkt?".


Regenerum regeneracyjne serum do rzęs o podwójnym działaniu intensywnie pielęgnuje i regeneruje rzęsy sprawiając, że stają się dłuższe, grubsze i widocznie wzmocnione.

Regenerum do rzęs składa się z dwóch specjalnie opracowanych formulacji:

1. Serum z eyelinerem do stosowania na linię rzęs (4 ml) zawiera odżywcze lipooligoptydy, które poprzez stymulację cebulek rzęs nie tylko przyśpieszają ich wzrost, ale także zagęszczają i pogrubiają strukturę włosków. Dodatkowo obecny w składzie ekstrakt ze świetlika działa kojąco i łagodząco na delikatną skórę powiek. 

Skład: Aqua, Propylene Glycol, Glycerin/Myristoyl Pentapeptide-17, Glycerin/Mirystoyl Hexapeptide-16, Phenoxyethanol/Ethylhexylglycerin/Euphrasia Officinalis Extract, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Disodium EDTA, Sodium Hydroxide.*


2. Serum ze szczoteczką do stosowania na całej długości rzęs (7 ml), posiada w swojej formule matrykinę z prowotaminą B5, dzięki czemu spektakularnie wydłuża rzęsy oraz skutecznie ogranicza ich wypadanie. Serum zostało także wzbogacone żelem z aloesu i witaminą E, które wnikając we włókna włosków nawilżają, uelastyczniają i dogłębnie wzmacniają rzęsy.

Skład: Aqua, Propylene Glycol, Glycerin/Panthenol/Biotinoyl Tripeptide-1, Polyacrylamide/Hydrogenerated Polydecene/Laureth-7, Aloe Barbadensis Leaf Juice/Methylchloroisothiazolinone/Methylisothizolinone, Phenoxyethanol/Ethylhexyglycerin, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Disodium EDTA, Tocopherol, Sodium Hydroxide.*

* informacje pochodzą z opakowania produktu


Dodatkowo obecny w składzie ekstrakt ze świetlika działa kojąco i łagodząco na delikatną skórę powiek. Ten ekstrakt ze świetlika to jest chyba z dodatkiem chilli czy papryczki jalapenio, bo to co ten produkt robi z delikatną skórą powiek wygląda na zemstę kucharza. Produktu udało mi się użyć 2 razy (o jak głupia chciałam dać mu szansę). Niestety tego się nie dało używać. Po zastosowaniu serum nr 1 na linię rzęs skóra powiek dosłownie po paru sekundach zaczynała potwornie piec. Skończyło się na tym, że skóra nie dość, że piekła to stała się zaczerwieniona i przez kolejne kilka dni oczy łzawiły i szczypały mimo, iż nawet najmniejsza ilość serum nie dostała się do oka. Takie spustoszenie poczyniło nałożenie tego "cuda" na linię rzęs. Także jeśli macie ochotę zakupić ten produkt to radzę mieć na uwadze to, że jest wysoko prawdopodobne, że wywoła silną reakcję alergiczną. Tym samym nie byłam w stanie dowiedzieć się czy owe serum faktycznie ma zbawienny wpływ na rzęsy. Choć śmiem twierdzić, że skoro potraktowało w taki sposób delikatną skórę powiek i oczy jako całość to raczej podziałałoby także destrukcyjnie na same rzęsy (zresztą takowe słuchy mnie doszły, więc chyba aż tak wielce się nie mylę).

Używałyście tego serum? Czy u kogoś z Was również wywołało mocne podrażnienie skóry?

13 komentarzy:

  1. Miałam zamiar to serum kupić, cieszę się, że zdążyłam przeczytać Twój wpis przed decyzją. :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam i teraz mysle ze dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  3. myślę, że u mnie mogłoby być podobnie po zastosowaniu gdyż mam bardzo wrażliwe oczy ;(

    OdpowiedzUsuń
  4. dlatego nie uwierzyłam w te serum i wole olejek rycynowy, szkoda że takiego bałaganu narobiło u Ciebie :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj to ja na pewno nie spróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja obecnie używam serum Lash4Long i jestem z niego zadowolona:) Na to na pewno się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze, że się jednak nie skusiłam na zakup, bo bym pewnie cierpiała z moimi wrażliwymi ślepiami...

    OdpowiedzUsuń
  8. Na szczęście nie musze używać tego serum :)!

    OdpowiedzUsuń
  9. uuu ;/ polecam long lashes :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak ja się cieszę że go nie kupiłam a chodziło mi to serum po głowie już od dłuższego czasu !

    OdpowiedzUsuń
  11. Trochę się zdziwiłam, gdy zobaczyłam aloes w składzie serum nakładanego na linię rzęs. Wszystko spoko poza tym, że aloes uczula bardzo często a dodatkowo skóra wokół oczu jest bardziej wrażliwa - może więc zareagować uczuleniem nawet na coś, co nie uczula na innych partiach ciała.
    Niemniej, skład może się okazać pomocny na wzmocnienie, regenerację i nabłyszczenie brwi :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2011 - 2017 NUTTIN' BUT STYLE - KOBIECY BLOG O URODZIE I KOSMETYKACH.

Prezentowane treści mogą zawierać lokowanie produktów, linki afiliacyjne oraz inne formy sponsorowanej obecności marek kosmetycznych.