Za radą Jillian - kolejny foodbook

Kolejny tydzień za nami, a więc czas na krótkie podsumowanie z punktu widzenia osoby walczącej ze zbędnymi kilogramami nabytymi w drodze zepsutej tarczycy, czyli inaczej mówiąc niedoczynności tejże właśnie. Waga spadła - w sumie w ciągu ostatnich 3 tygodni ubyło 2,7 kg - może nie jest to wielki wyczyn, ale jeśli do tej pory waga tylko wzrastała i jest to pierwszy zauważalny spadek od przeszło pół roku to wówczas te 2,7 kg możemy uznać prawie za cud. Nie jest źle, ale oczywiście zawsze może być lepiej i tego się będziemy trzymać. Centymetry też lecą i to z najbardziej strategicznych miejsc jak talia czy brzuch oraz biodra i uda, więc to, że waga nie zleciała w dół aż tak w tym tygodniu nie jest tak dramatyczne, bo mniejsze obwody są dużym plusem. Do tego 2 % tłuszczu mniej i 1 % przyrost masy mięśniowej, czyli jestem na dobrej drodze. 
Poniżej możecie rzucić okiem na tygodniowe zestawienie tego co jadłam przez ostatnie 7 dni. Nic dziwnego, że waga spadła mniej w zeszłym tygodniu, bo jak widać na załączonych zdjęciach zeszły tydzień był dużo gorszy jeśli chodzi o tworzenie zestawów jedzenia. Podsumowanie zeszłego tygodnia znajdziecie TUTAJ. Weekend to już w ogóle porażka - nie dość, że zjadłam mało to tak jakoś byle jak. Nie da się nie zauważyć, że potworne upały nie tylko sprawiają, że jemy mniej, ale i gorzej jakościowo - kto by chciał stać przy garach gdy na zewnątrz zaduch i temperatury bliskie 40 st. C :/ Miejmy nadzieję, że ten tydzień będzie dużo lepszy i w przyszły poniedziałek będzie się czym pochwalić. Mam także nadzieję, że już za tydzień będę mogła powrócić do regularnych treningów.

PONIEDZIAŁEK (28.07.2014)

Śniadanie - jogurt naturalny, borówki amerykańskie, gruszka, otręby pszenne, otręby owsiane, siemię lniane, miód + zielona herbata z cynamonem i hibiskusem.
Przekąska - banan, migdały, suszone mango i kokos.
Obiad - domowe frytki.
Kolacja - kopytka + pomidor z cebulą.


WTOREK (29.07.2014)

Śniadanie - bajgiel z mozzarellą, szpinakiem baby, pomidorem i sosem bazyliowym + zielona herbata z cynamonem i hibiskusem.
Przekąska - banan, migdały, suszone mango i kokos.
Obiad - bagietka z serem kozim, szpinakiem baby, pomidorem, szczypiorkiem i sosem bazyliowym + woda gazowana z lodem.
Kolacja - bajgiel z jajkiem i szczypiorkiem + pomidor ze szczypiorkiem.


ŚRODA (30.07.2014)

Śniadanie - bajgiel z salami pepperoni, ogórkiem i szczypiorkiem + zielona herbata z cynamonem i hibiskusem.
Przekąska - banan, migdały, suszone mango i kokos + duuuużo wody niegazowanej.
Obiad - sałatka (mix sałat, pomidorki cherry, ser feta, słodka papryka, szczypiorek, ogórek i sos musztardowo-miodowy (łyżeczka musztardy połączona z łyżeczką miodu), mała porcja frytek (123 Fri'Style McCain) + sok pomarańczowo-mandarynkowo-grapefruitowy (bez żadnych dodatków cukru ani innych tego typu niepotrzebnych śmieci).
Kolacja - kolba kukurydzy ugotowana na parze, mała porcja chipsów zbożowych Sunbites (papryka) + zielona herbata z cynamonem i hibiskusem.


CZWARTEK (31.07.2014)

Śniadanie - bajgiel z kozim serem, szpinakiem baby, salami pepperoni i ogórkiem + zielona herbata z cynamonem i hibiskusem.
Przekąska - mała porcja chipsów zbożowych Sunbites (papryka) + sok pomarańczowo-mandarynkowo-grapefruitowy (bez dodatku cukru i chemii).
Obiad - 3 pieczone ziemniaki (z odrobiną oliwy z oliwek i przyprawą do ziemniaków - 30 minut w piekarniku) i warzywa (marchew, kalafior i brokuły) przygotowane na parze z odrobiną ziół + smoothie z Tesco (bez dodatku niepotrzebnej chemii i cukrów).
Kolacja - bajgiel z serkiem topionym Brazylijska Salsa, szynką i rzodkiewką + kilka plastrów świeżego ogórka, słodkiej papryki i pomidorki cherry + zielona herbata z cynamonem i hibiskusem.


PIĄTEK (01.08.2014)

Śniadanie - bajgiel z kozim serem, szpinakiem baby, szynką, pomidorem i sosem bazyliowym + zielona herbata z cynamonem i hibiskusem.
Przekąska - banan, migdały, suszone mango i kokos + 5 chipsów zbożowych Sunbites.
Obiad - 3 pieczone ziemniaki (z odrobiną oliwy i przyprawą do ziemniaków - 30 minut  w piekarniku) + biały ser ze szczypiorkiem.
Przekąska nr 2 - nektar brzoskwiniowy + mała porcja chipsów jabłkowych (najlepsze znajdziecie w Lidlu - 4,99 zł).
Kolacja - sałatka (mix sałat z marchewką, pomidorki cherry, grzanki, kurczak, pestki dyni i parmezan) + mały kawałek bagietki.


SOBOTA (02.08.2014)

Śniadanie - jogurt grecki, borówki amerykańskie, płatki żytnie, otręby pszenne, miód.
Obiad - dorsz, frytki i surówka z kapusty.
Przekąska - sok pomarańczowy z dodatkiem banana (bez zbędnej chemii i cukru - Tesco 1,49 zł).
Kolacja - frytki Belgijskie.


NIEDZIELA (03.08.2014)

Śniadanie - talerz przekąsek (obwarzanek w kształcie precla, fafernuch, kawałek kurtosza i plaster oscypka).
Przekąska - smothie z Tesco (bez zbędnej chemii i curku, ale sprawdzajcie daty, bo sprzedają również te przeterminowane :/ ).
Przekąska nr 2 - paluszki Grissini i ciastka z Biedronki (nie pamiętam jak się nazywają, ale są najlepsze i niestety przed okresem jem te ciastka mimo, że normalnie mogą leżeć pod moim nosem i nawet na nie nie spojrzę - złośliwa natura ;) ).
Obiad - kasza gryczana, 3 klopsiki z indyka (duszone w sosie, wcześniej nie smażone) i sałata na słodko (mniam).
Przekąska nr 3 - winogrona.

1 komentarz:

  1. taki foodbook to fajna sprawa! chyba też zacznę prowadzić coś takiego, niesłychanie pomocne w zobaczeniu (DOSŁOWNIE) swoich błędów (ale i wręcz przeciwnie - sukcesów) żywieniowych :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2016 Nuttin' But Style , Blogger