Nawilżający szampon do włosów (grapefruit i masło mango) - Organix

Przyszedł czas na recenzję kosmetyczną. Dawno takowa się na blogu nie pojawiła. Ostatni tego typu post opublikowałam bodajże na początku czerwca. Wiecie jak to jest - w końcu ile można pisać o samych kosmetykach i kto jest w stanie spłodzić kilkustronnicowy esej, dajmy na to, szamponu? Dlatego będzie krótko, zwięźle i na temat ;)

W kilku słowach zrecenzuję Wam dziś nawilżający szampon z ekstraktem z grapefruita oraz masłem mango firmy Organix. Kupiłam go dość dawno temu, na promocji, przy okazji cotygodniowych zakupów spożywczych w Tesco. Wiadomo, kobietę zawsze nogi poniosą na dział z kosmetykami ;)


Konsystencja szamponu jest dość gęsta, nie potrzebujemy zbyt wiele produktu by dokładnie oczyścić włosy, co sprawia, że produkt jest wydajny. 

Zapach jest taki sobie, na pewno nie jest to grapefruit ani mango. Właściwie to ani nie jest brzydki ani ładny. Ot po prostu jest, ale zbytnio nie przeszkadza naszemu nosowi.

Po umyciu włosy były gładkie, miękkie w dotyku, błyszczące i odpowiednio nawilżone, ale niestety tylko do czasu. Przy dłuższym stosowaniu stały się matowe i suche jak siano. Także bez odżywki ani rusz. Właściwie tylko dzięki dobrym odżywkom udało mi się zużyć go do samego końca. 

Jego cena regularna to podobno 30 zł (ja go kupiłam za ułamek tej kwoty) - zdecydowanie nie jest wart wydania takich pieniędzy. Znajdziecie dużo świetnych szamponów za mniej niż połowę tej kwoty. 

Właściwie to nie ma się czemu dziwić, że szampon należy do kategorii tych słabych. Spójrzcie na skład:
Aqua (DI Water), Disodium Laureth Sulfosuccinate, Sodium C14-16 Olefin Sulfonate, Cocamidopropyl Betaine, Cocamidopropyl Hydroxysultaine, Dimethicone Copolyol, Cocamide DEA, Glycol Distearate, Parfum, Panthenol, Cetyl Alcohol, Polyquaternium-11, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, DMDM Hydantoin, Silm Amino Acids, Tocopheryl Acetate (Vitamin E), Citrus Grandis (Grapefruit) Seed Extract, Mangifera Indica (Mango Butter) Seed Oil, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Benzyl Salicylate, Limonene.

Ekstrakty, którymi producent tak szumnie chwali się na opakowaniu znajdują się praktycznie na samym końcu i to daleko za zapachem (parfum), który został władowany już w połowie składu. To oznacza nic innego jak to, że tychże ekstraktów jest w owym szamponie jak na lekarstwo (wszystko co znajduje się za zapachem jest w śladowych ilościach).

9 komentarzy:

  1. Przyjemnie wygląda opakowania, zawsze zwracam uwagę na takie szczegóły i to one mnie przyciągają do zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Produkt kiepski to pewnie dlatego zrobili opakowanie, które przyciąga uwagę - żeby jakoś to wyrównać ;)

      Usuń
  2. Kojarzę, ale jakoś nie zachęcił mnie do kupna ten skład...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go kupiłam wtedy kiedy jeszcze zbytnio nie przywiązywałam uwagi do składów. Obecnie nawet bym nie spojrzała w kierunku tego szamponu po zobaczeniu jego składu ;)

      Usuń
  3. Szkoda, że się nie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś nie pałam miłością do tych szamponów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie taki przecietny się wydaje :))) dobra wydajnosc na plus, ale do reszty przekonana nie jestem. Pozdrawiam, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda ze taki kijowy, bo opakowanie piękne. Ale jak robi z wlosow siano to ja podziekuje...

    OdpowiedzUsuń
  7. Urocze opakowania, ale mimo wszystko jeśli produkt jest kiepski to i najpiękniejsze opakowanie nie pomoże :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2011 - 2017 NUTTIN' BUT STYLE - KOBIECY BLOG O URODZIE I KOSMETYKACH.

Prezentowane treści mogą zawierać lokowanie produktów, linki afiliacyjne oraz inne formy sponsorowanej obecności marek kosmetycznych.