Kulinarne podboje z Nuttin' But Style - kult zapiekanek

Pamiętacie jeszcze Wielką Bułę i ich przepyszne zapiekanki? Okazuje się, że znalezienie drugiego takiego miejsca jest raczej niemożliwe i niestety nadal spotkamy "budy", w których tytułowa zapiekanka tak naprawdę mało ma z nią wspólnego.

Przy okazji odwiedzenia Targu Śniadaniowego postanowiliśmy coś zjeść - wybór mieliśmy niewielki - gofry albo zapiekanki. Wybraliśmy to drugie i jak się okazało był to błąd. Miejscem, które nam owe zapiekanki zaserwowało był Trójmiejski Food Truck Kultowe Zapiekanki. Skoro kultowe to zapewne dobre, no bo jak coś jest kultowe to raczej nie beznadziejne.

Zamówiliśmy zapiekankę szpinakową i farmera. Niestety dostaliśmy zamiast farmera zapiekankę kultową. Mąż już się kłócić nie chciał, że takiej nie zamawiał, bo był głodny, a dobrą chwilę trzeba było na nie czekać. Co w sumie jest dziwne, bo okazuje się, że zapiekanki są już od dawna zrobione i leżą sobie i czekają na klienta, więc upieczenie ich w piecu nie powinno zająć aż 20 minut (nie wspomnę już o tym, że farmerska kosztowała 13 zł, a dostaliśmy kultową, która w cenniku widnieje za 10 zł). Na świeżo przygotują Wam zapiekankę wtedy kiedy poprosicie o usunięcie jakiegoś składnika, którego nie lubicie. W moim przypadku tak właśnie było. Zamówiłam szpinakową, ale nie miałam ochoty jeść ani oliwek ani kaparów (bo nie lubię ani jednego ani drugiego), więc poprosiłam o wersję bez nich. Tak swoją drogą to wybrałam zapiekankę szpinakową, bo miałam w głowie wizję tej ze szpinakiem z Wielkiej Buły. Niestety bardzo się rozczarowałam, ale o tym za chwilę, bo muszę wspomnieć o tym, że jeśli nie jesteście w stanie zjeść pół metrowej zapiekanki to niestety i tak musicie taką zamówić, bo połówek nie ma.



Nie przedłużając przejdźmy do sedna, czyli do produktu końcowego. Oto on:


To co powinniście widzieć na powyższym zdjęciu to: bagietka pszenna, pieczarki, ser, szpinak, migdały, feta, koperek/pietruszka. W wersji oryginalnej są tam też oliwki/kapary, ale jak wspomniałam wcześniej poprosiłam zapiekankę bez nich.

Jak widać na załączonym obrazku zapiekanka jest przypalona, w niektórych miejscach czarna jak węgiel. Sera jak na lekarstwo - pod mikroskopem pewnie widoczny, szpinak niestety mrożony, czyli inaczej mówiąc kilka kupek niczego nieprzypominającej masy bez smaku. Nie wspomnę już, że pieczarki i pietruszka/koperek były nieobecne, a prosiłam zapiekankę tylko bez oliwek/kaparów. Całą sytuację ratował jedynie sos bazyliowy, ale niestety nie na tyle by można było zjeść więcej niż 2 gryzy. 

Cóż inicjatywa może dobra, ale wykonanie bardzo kiepskie. Kultowe Zapiekanki kultowe są niestety tylko z nazwy.

12 komentarzy:

  1. Bleh, wygląda niezbyt smakowicie. Zapowiadało się fajnie, bo zawsze jakaś alternatywa, a nie nieśmiertelne połączenie pieczarki+ser, ale czegoś takiego jak na zdjęciu nie chciałabym raczej zjeść. Szkoda :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazwyczaj niestety tak jest, że szumna nazwa nie zwiastuje nic dobrego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że tak się rozczarowałaś, bo sam pomysł takiego foodtruckowego jedzonka dobry. Ja z takich foodtrucków bardzo lubię Surf Burger i ich karmelowy burger z norweskim serem kozim - palce lizać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeju jakby u nas w krk zamknęli nasze zapieksy to chyba koniec Krakowa byłby!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przepadam za takimi zapiekankami. Sama sztuczność, jestem na nie :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Trochę za bardzo przypalona...Ja lubię zapiekanki, ale wybieram zazwyczaj takie klasyczne, pieczarki, ser, ewentualnie szynka, papryka...Niestety, tak już jest, że jeśli zamówimy coś z warzywami czy innymi dodatkami, to zazwyczaj będą one mrożone i w efekcie - bez smaku i niezbyt apetycznie wyglądające ;/ Chyba trzeba się z tym już pogodzić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się okazuje wcale nie musimy dostać mrożonej bułki ze sflaczałymi warzywami - Wielka Buła jest tego potwierdzeniem: http://nuttinbutstyle.blogspot.com/2014/07/kulinarne-podboje-z-nuttin-but-style.html :)

      Usuń
  7. a ja lubie lekko przypalone :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale chyba nie spalone na węgiel? :P

      Usuń
  8. Kurcze, a wygląda tak apetycznie! Nigdy nie widziałam tak fajnej zapiekanki ;D Ale ceny też wywindowali jak za porządny obiad.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta zapiekanka nie umywa się do tych: http://nuttinbutstyle.blogspot.com/2014/07/kulinarne-podboje-z-nuttin-but-style.html ;)

      Usuń
  9. Pierwszy raz widzę tam przypaloną zapiekankę :/ Niestety w Szczecinie nie znalazłam jeszcze pysznych zapiekanek. Najlepsze jadłam na Krakowskim Kazimierzu. Ile bym dała za takie zapiekanki!
    A.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2016 Nuttin' But Style , Blogger