Kulinarne podboje z Nuttin' But Style, czyli najlepsze zapieksy w Trójmieście

Fanką szeroko pojętego fastfoodu raczej nie jestem. Nie dla mnie "restauracje" z żółtym kolorem w tle, które wcisną nam zmielone mięsne ochłapy mające przypominać hamburgera czy frytki z wołowym łojem (hmm same frykasy). Zresztą nie mam jakoś zaufania do jedzenia, które pozostawione samo sobie za 10 lat będzie mniej pomarszczone niż ja.

Zapewne również wiele z Was zapiekanki będzie klasyfikowało do grona fastfoodów, których mottem przewodnim jest 3 razy Z - zapłać, zjedź, zwy...zapomnij ;) Jest jednak ekipa, która wywróci do góry nogami Wasze myślenie. Mowa tu o food trucku Wielka Buła.

Wielka Buła zmienia oblicze popularnych zapiekanek. 



Nie znajdziecie tu starego, pomarszczonego, jak stuletnia babcia odbierająca nagrodę w Urzędzie Miasta za wiek, pieczywa ani zmielonych odpadków siedzących cicho w plastikowym opakowaniu i udających szynkę. Szpinak i pomidor też same na spacer nie pójdą.
Wielka Buła proponuje Wam bagietki i Wasze ulubione dodatki zawsze świeże i najlepszej jakości.

Dodatkowo możecie do woli przebierać, wybierać i odrzucać, a ekipa Wielkiej Buły z uśmiechem na ustach przygotuje Waszą ulubioną zapiekankę w najdziwniejszych połączeniach.


Wielka Buła to jedno z nielicznych miejsc, jeśli nie jedyne, w którym nie zaoferują Wam mrożonki, która kształtem przypomina co prawda zapiekankę, ale już w smaku bardziej podobna jest do podeszwy najtańszego buta niż czegoś co można skonsumować. Duży nacisk jest kładziony na jakość, a Wasze zamówienie przygotowywane jest dopiero po jego złożeniu, a nie leży godzinami, jak dama na wakacjach pod palmami, w zamrażarce.



My zdecydowaliśmy się na zapiekankę nr 2 (szpinak, pomidory, mozzarella) i nr 3 (pieczarki, cebula, feta, ogórek, ser). To co przyciąga do food trucka Wielkiej Buły jak magnez to obłędny zapach. To coś w rodzaju niedzielnych odwiedzin u znajomych, którzy mieszkają w bloku na ostatnim piętrze - wszechobecny zapach domowego jedzenia jest obezwładniający...ale wracając do zapiekanek - pieczywo jest chrupiące, a warzywa najlepszej jakości - szpinak nie jest, jak to zwykle bywa w budach z zapiekankami, mrożoną breją. Był świeży i jeszcze chrupał. Połączenie pomidorów, szpinaku i mozzarelli w asyście sosu bazyliowego to nic innego jak niebo w gębie. Pieczarki, cebula, feta, ogórek i ser to kolejne ciekawe połączenie, które wykończone sosem czosnkowym sprawia, że aż Ci się uszy trzęsą, tak zajadasz ze smakiem.


Wielka Buła to miejsce, w którym zjesz tanio, smacznie i zdrowo. W dodatku możecie mieć pewność, że nikt tu Was nie będzie próbował naciągnąć ani wcisnąć starego towaru, który nie zszedł dnia poprzedniego, a sprzedać przecież trzeba. Nie uświadczycie tutaj również zmodyfikowanych chemicznie do granic możliwości produktów, więc Stoperan możecie schować głęboko do szuflady, bo na pewno się nie przyda.

Wielka Buła zmieni Wasz zapiekankowy świat i z zapiekanki typu fastfood wyczaruje Wam zapiekankę w typie slowfood.

Aktualne miejsce stacjonowania Wielkiej Buły sprawdzicie na ich FB.


Przy okazji pozdrawiamy świetną ekipę, która odpowiedzialna jest za ten zapiekankowy szał :)

11 komentarzy:

  1. Z trójmiasta jesteś? Jak bede w Gdańsku to się skusze bo wyglądają cudownie! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jestem z Trójmiasta :) Ściśle mówiąc z Gdyni ;)

      Usuń
  2. Słyszałam o nich, ale jeszcze nie próbowałam :)
    Nie wiedziałam, że jesteś z Gdyni :) A może wiedziałam, ale zapomniałam? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy kiedyś o tym wspomniałam także mogłaś nie wiedzieć ;)

      Usuń
  3. W Poznaniu jest ŁapuPapu np. w którym sami wybieramy pieczywo (jasne, ciemne) i składniki z ogromnej listy. FastFoofy tego typu to fajna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Poznania przywęrdował do Trojmiasta (na pewno do Gdańska) PyraBar, który czasem odwiedzam ;) Niezłe to jest.

      Usuń
  4. Zdaje się, że widzialam ich w Gdańsku koło Krewetki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe, często stoją pod OBC i pod Intelem.

      Usuń
  5. takich zapiekanek jeszcze nie widziałam, wyglądają przepysznie, teraz nie będę mogła spać aż zjem coś podobnego u nas niestety w okolicy takich nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądają pysznie! Szkoda, że nie jadę do Trójmiasta :( Jadę kawałek dalej, gdzie zapiekanki są z mrożonki i to często nie do końca rozmrożone, zimne i twarde :p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2016 Nuttin' But Style , Blogger