Woda ułatwiająca rozczesywanie włosów z wyciągiem z kwiatów lipy - Yves Rocher

Piękne, długie włosy to marzenie każdej kobiety. No dobra, nie każdej, ale 99% ;) Jeśli jesteście posiadaczkami długich włosów to zapewne wiecie, a przynajmniej część z Was tego doświadczyła, jak mogą one uprzykrzyć nasze życie jeśli chodzi o ich rozczesanie. Swego czasu rozczesanie włosów było moją zmorą i zawsze, ale to zawsze kończyło się to powyrywanymi kosmykami. Aż do czasu gdy odkryłam wodę ułatwiającą rozczesywanie firmy Yves Rocher. 

Produkt zamknięty jest w plastikowej butelce o pojemności 200 ml. Woda ma formę sprayu. Plusem jest tu dozownik, który wytwarza perfekcyjną mgiełkę. Koszt tego produktu to 24,90 zł. Można go dostać stacjonarnie jak i online.


Woda ułatwiająca rozczesywanie włosów z wyciągiem z kwiatów lipy to kosmetyk dyscyplinujący szczególnie do włosów długich, który sprawia, że włosy łatwiej się rozczesują, są bardziej podatne na układanie, miękkie, lekkie i lśniące. Kosmetyk wykorzystuje nawilżające i zmiękczające właściwości wyciągu z kwiatu lipy. Woda może być stosowana zarówno na mokre, jak i suche włosy, nawet wielokrotnie w ciągu dnia - przed każdym szczotkowaniem włosów. Kosmetyk pozostawia na włosach piękny kwiatowy zapach z akordami lipy i kwiatu pomarańczy. Produkt nie zawiera parabenów ani silikonów. (za http://www.yves-rocher.pl/)


Produkt jest bardzo wydajny dzięki temu, że woda zamienia się w mgiełkę. Ponadto wystarczy niewielka ilość by rozczesać nawet najbardziej splątane włosy.

Kolejnym plusem jest przepiękny zapach, który utrzymuje się na włosach przez wiele godzin - u mnie włosy pachniały cały dzień aż do następnego mycia rano.

Dzięki zastosowaniu tego produktu nie tylko bez problemu rozczeszemy nasze pukle, ale staną się one również gładkie i miękkie w dotyku, a do tego będą przepięknie błyszczeć.

Wodę możemy stosować zarówno na mokre jak i suche włosy. W obu przypadkach spisuje się znakomicie. Co ważne produkt nie skleja włosów. Możecie spokojnie psikać i psikać - nie będzie to miało żadnego negatywnego wpływu na Waszą czuprynę.

Jak dla mnie jest to produkt idealny, który znacząco ułatwia mi pielęgnację - teraz mogę szybko i bezproblemowo rozczesać nawet mocno poplątane włosy bez obawy, że skończy się to powyrywanymi kosmykami.


Jedyne do czego można się przyczepić to to, że wyciąg z kwiatu lipy jest na samiuteńkim końcu i to daleko za dodatkiem zapachowym (parfum). Choć jestem w stanie przymknąć na to oko, bo produkt faktycznie działa. Ponadto nie podrażnia skóry głowy, nie przesusza włosów ani nie wywołał żadnej reakcji alergicznej. Dlatego z czystym sumieniem polecam go wszystkim, którzy mają problem z plączącymi się włosami, a ich rozczesanie spędza im sen z powiek.

Dla zainteresowanych skład produktu:
AQUA/WATER/EAU, PALMITAMIDOPROPYLTRIMONIUM CHLORIDE, SODIUM BENZOATE, PROPYLENE GLYCOL, GLYCERIN, CAPRYLYL.CAPRYL GLUCOSIDE, PARFUM, FRAGNANCE, ASPARTIC ACID, SALICYLIC ACID, TILIA CORDATA FLOWER EXTRACT.

Podsumowując:
PLUSY:
+ produkt bardzo wydajny
+ piękny zapach, który przez długi czas utrzymuje się na włosach
+ sprawia, że rozczesywanie włosów przestaje być problemem
+ włosy stają się gładkie i miękkie w dotyku, a przy tym pięknie błyszczą
+ nie skleja włosów
+ nie przesusza włosów
+ nie podrażnia skóry głowy
+ nie wywołał żadnej reakcji alergicznej
+ dozownik wytwarzający idealną mgiełkę
MINUSY:
- wyciąg z kwiatu lipy na końcu składu, daleko za dodatkiem zapachowym (perfum) - ale przymykamy na to oko, bo produkt jest świetny mimo wszystko

25 komentarzy:

  1. Mi się marzy Spray wygładzający włosy YR.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam ja, ale u mnie wcale nie pomagała w rozczesywaniu. Nie ważne czy pryskałam oszczędniej, czy więcej... na mokre, czy na suche. Jedyne co robiła to nabłyszczała i ładnie pachniała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo - różne włosy, różne efekty ;)

      Usuń
  3. Mi w rozczesywaniu pomaga Tangle Teezer, ale takiej wody też bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi TT wyrywa włosy, a do tego sprawia, że się potwornie puszą i są połamane. Dlatego mój TT leży w kącie i się kurzy.

      Usuń
    2. Łeee to szkoda, widocznie nie na każde włosy działa tak samo :(

      Usuń
  4. Mam i jestem bardzo zadowolona. Gdy mi się skończy na pewno sięgnę po kolejne opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. po przeczytaniu Twojej recenzji, spojrzałam teraz na moją wodę i ja mam inny skład:
    aqua, tilia cordata flower extract, palmitamidopropyl trimonium chloride, sodium benzoate, propylene glycol, glicerin, caprylyl/capryl glucoside, parfum, aspartic acid, salicylic acid, potassium sorbate. zmieniło się na lepsze, mam też trochę inn opakowanie. mam jakiś miesiąc, może trochę dłużej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie duża różnica. Choć widzę, że do benzoesanu sodu dodali też sorbinian potasu, a to mogli sobie odpuścić. W takim razie muszę się zaopatrzyć w kolejną butelkę i sprawdzić czy woda nadal działa tak świetnie jak wcześniej ;)
      Co do opakowania to widziałam właśnie, że nalepka jest trochę inna, więc widocznie "ulepszali" produkt ;)

      Usuń
  6. Jeśli faktycznie ułatwia rozczesywanie, to jestem na tak!

    OdpowiedzUsuń
  7. Taka woda to coś dla mnie, jak skończy mi się odżywka z Gliss Kur, której obecnie używam, to pomyślę nad zakupem tej lipowej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozczesywanie włosów to moja zmora. Skoro polecasz tę mgiełkę jestem skłonna kupić, właśnie skończył mi się spray z Gliss Krur. Cena troche wysoka jak dla mnie, ale jeśli mgiełka jest wydajna to czemu by nie spróbować :) Przydatny post! Już wiem co wskoczy na miejsce Gliss Kura, wstrzeliłaś się idealnie z postem w moje potrzeby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam ją w promocji -50%, ale teraz zamierzam ją kupić ponownie i myślę, że warto wydać te 25 zł żeby nie męczyć się więcej z rozczesywaniem włosów :) Zresztą wystarczy na długo, więc w tej perspektywie cena nie jest tak straszna ;)

      Usuń
  9. Ja mam spray do rozczesywania włosów z avonu z morelą i masłem shea i jest super:)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja do rozczesywania stosuję mgiełkę z radicala. Mój ulubieniec od wielu lat!

    OdpowiedzUsuń
  11. czaiłam się na niego już jakiś czas, ale chyba w końcu go zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Została wycofana ze sklepów stacjonarnych :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam dodać, że skoro masz starą wersje tego sprayu to dosyć dziwne, że działa pozytywnie. Wszyscy na nią narzekali, dlatego została wycofana i wprowadzona na jej miejsce nowa.

      Usuń
    2. To prawda, teraz jest nowa wersja - widziałam w ich sklepie. Na moje włosy stara działała dobrze - ale wiadomo u każdego to inaczej będzie się spisywać. Muszę koniecznie sprawdzić tą nową wersję. Dość zabawne by było gdyby okazało się, że z kolei u mnie ta nowa okaże się bublem ;)

      Usuń
    3. No właśnie dlatego jestem zdziwiona, bo opinie były, że stara wersja skleja włosy w strąki, a u Ciebie sprawdza się dobrze :)

      Usuń
    4. Najlepsze jest to, że jak zamówiłam ten produkt to właśnie przeczytałam jakąś recenzję, że woda potwornie skleja włosy i w ogóle nie ułatwia ich rozczesywania. Także myślałam, że kupiłam bubel. Po czym zaczęłam tej wody używać i się zastanawiałam skąd dziewczyna, która napisała tamtą recenzję wzięła to sklejanie, bo u mnie produkt spisywał się świetnie. Pewnie to zależy od włosów ;)

      Usuń
  13. Wow, nigdy o niej nie słyszałam! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2016 Nuttin' But Style , Blogger