Peeling pod prysznic biała czekolada i wanilia - Isana

Wokół  kosmetyków opatrzonych dopiskiem "edycja limitowana" zazwyczaj jest dużo szumu i wszyscy jak jeden mąż biegną do drogerii w celu wykupienia całego zapasu magazynowego, bo każdy chce mieć to co jest limitowane, a przecież zaraz może przestać być ogólnodostępne. Dokładnie tak było w przypadku peelingu pod prysznic firmy Isana, w wersji białej czekolady połączonej z wanilią. Mówili o nim wszyscy i wszyscy zachwalali. W końcu kupiłam i ja. Jeśli chcecie wiedzieć czy faktycznie było warto w niego zainwestować to zapraszam na krótką recenzję.


Za 5,49 zł otrzymujemy 200 ml tubkę peelingu. Tani jak barszcz, ale czy wydajny? W ogóle. Z wydajnością to ten produkt za wiele wspólnego nie miał. Rzadka, przelewająca się przez palce konsystencja sprawiała, że trzeba było bardzo uważać by produkt wylądował na naszym ciele, a nie w odpływie prysznica. 

Producent twierdzi, że jest to peeling myjący, ale niestety ten twór niewiele miał wspólnego z peelingiem, zresztą "myjącym" też bym go nie nazwała. Ot rzadkie coś co ani nie oczyści skóry jak żel ani nie złuszczy naskórka jak peeling. Produkt nie robił zupełnie nic.

Jest jeszcze jedna rzecz, która skutecznie mnie od tego produktu odstraszyła i sprawiła, że wcale nie żałowałam, iż peeling był kosmetykiem limitowanym i zniknął z drogeryjnych półek. Chodzi mianowicie o jego zapach. Rzecz dziwna - wąchając go z tubki mamy do czynienia z całkiem przyjemnym aromatem. Natomiast po wylaniu produktu na dłoń i przy jego używaniu uderza nas po nosie przeraźliwie chemiczna woń, która czekoladę i wanilię przypomina tylko z nazwy. Nie wiem jak to możliwe by zapach tak diametralnie się różnił, ale w przypadku tego produktu jest to niezaprzeczalny fakt. Zapach jest po prostu brzydki.

Tym samym cieszę się, że peeling był tak tani, bo przynajmniej nie miałam poczucia, że wyrzuciłam pieniądze w błoto. W związku z tym jeśli nie udało Wam się go dorwać jak był jeszcze dostępny w sprzedaży to mogę Wam, z czystym sumieniem, powiedzieć, że nic nie straciłyście.


Dla zainteresowanych skład produktu:


Podsumowując:
PLUSY:
+ niska cena
MINUSY:
- mała wydajność
- brzydki, chemiczny zapach
- nie spełniał swojego podstawowego zadania - peeling z niego żaden

13 komentarzy:

  1. też się u mnie nie sprawdził;/ Koszmarek jakoś produkty z Isany u mnie się nie sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
  2. W ogóle te peelingi myjące to często buble - ani to peeling, ani żel pod prysznic :/

    OdpowiedzUsuń
  3. czytałam własnie o nim, że marny z niego peeling

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam i nie wiem czy kupię :) Mam już swój ulubiony peeling i raczej nie poszukuję żadnego zastępcy dla niego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Isanę lubię w żelach pod prysznic, ale od peelingu wymagam zdecydowanie wiecej ;) Pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam akurat tego produktu, ale ogólnie Isana ma całkiem fajne rzeczy biorąc pod uwagę ich cenę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda że zapach taki kiepski, po nazwie spodziewałam się prawdziwego cuda!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapewne taka sama tragiczna konsumencka jak jego brat z normalnej kolekcji... Katastrofa !

    OdpowiedzUsuń
  9. Pamiętam szał na niego. Też uległam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam i lipa do kwadratu. Dobrze, że był tani, przynajmniej nie szkoda kasy. Ale zapach miał ładny :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2016 Nuttin' But Style , Blogger