Jak w szybki sposób zyskać popularność? (poradnik według BingoSpa)

Nie od dziś wiadomo, że "nie ważne jak mówią, ważne by nazwa firmy była dobrze wyeksponowana".

Co prawda powiedziałam sobie, że nie rozwinę tego tematu na blogu, bo takie działanie jakby nie było przysporzy większej popularności danemu podmiotowi, ale... No właśnie jest jedno, ale... nie zamierzam firmować swoim nazwiskiem działań, których osobiście nie popieram. Tym samym nie zamierzam dalej reklamować marki, która w najmniejszym stopniu nie szanuje swoich potencjalnych jak i obecnych klientów.

Ale do rzeczy - nie wszyscy może są w temacie więc warto szybciutko nakreślić sytuację. Otóż w dniu wczorajszym wiele osób dostało na maila wiadomość reklamową od firmy BingoSpa (mnie osobiście taki mailing nie objął, ale nie dało się tej specyficznej reklamy przeoczyć jeśli ma się jakikolwiek dostęp czy związek z Internetem). Reklama dość osobliwa...

photo source: http://bingosklep.com/

...no i rozgorzała dyskusja na temat tego bądź co bądź kontrowersyjnego tworu. Przeglądając komentarze na FB BingoSpa ewidentnie widać jak negatywne uczucia wzbudziła powyższa reklama. Choć znaleźli się także zaciekli obrońcy tego typu PR-u, jak i firmy w ogóle.

Przeanalizujmy na szybko samą reklamę. Mamy tu mężczyznę (bez głowy - czyżby PR-owiec stracił głowę przy tworzeniu tej kampanii?) oraz kobietę. On ją mizia po twarzy, jej wyraźnie się to podoba. Oboje mają na sobie stroje wieczorowe - co sugeruje, że wybierają się na bal albo raczej z niego wrócili (do pokoju hotelowego? na szybki numerek?). Oprócz wymownego zdjęcia mamy również hasło wyszczególnione różowym kolorem i zaserwowane dużymi literami. Przypomnijmy zatem samo hasło: "Dziś będzie na twarz, kochanie". Następne co widzimy to nazwa firmy wytłuszczona wielkimi literami. Nie oszukujmy się czy ktoś czyta to co jest napisane małym drukiem? Szczególnie w reklamach (w umowach to co innego). Tym bardziej jeśli tekst jest ewidentnie podkreślony by właśnie on pierwszy zwracał uwagę. W takiej sytuacji nawet jeśli przeczytamy dalszą część przekazu i tak w pamięci zostanie nam tylko pierwsze zdanie, które wręcz do nas krzyczy, a jako kropkę nad i mamy nazwę firmy. Tym samym pierwszym skojarzeniem z firmą BingoSpa jest tani pornos.

Pojawiły się głosy jakoby firma tego nie zrobiła celowo i że to przecież nie ich wina co się komu z czym kojarzy. Osoby, które głoszą tego typu poglądy trzeba chyba uświadomić, że i owszem skojarzenie jakie wywołuje dana reklama jest jak najbardziej i w 100% dziełem osoby, która reklamę stworzyła. Toż przecież właśnie od tego jest dział marketingu i PR. Ci ludzie mają sprawić by Wam potencjalnym klientom w odpowiedni sposób kojarzyła się dana marka. Tylko, że to skojarzenie powinno być pozytywne by potencjalny klient zechciał kupić dany produkt. W tym przypadku natomiast może i zamysł dobry, ale dla producenta prezerwatyw. Tam to pewnie by się sprawdziło. Chociaż, zaraz, zaraz chyba jednak by nie przeszło, bo przecież wtedy nie można by było "dziś będzie na twarz, kochanie". Także pomysłu nie można odsprzedać.

Kolejnym zarzutem, który wysunęli obrońcy uciśnionych tfuu znaczy obrońcy BingoSpa jest to, iż ewidentne skojarzenia z seksem w tym przypadku mają tylko i wyłącznie kobiety niezaspokojone (zresztą mężczyźni niezaspokojeni chyba też, bo i od nich płyną negatywne opinie dotyczące kampanii). W takim razie, na chwilę pozwolę sobie, na zniżenie się do tego poziomu rozumowania. To pozwoli mi na wyciągnięcie pewnych wniosków. W takim razie pytam: jeśli powyższa reklama skojarzyła się komuś z seksem i to znaczy, że osoba ta jest niezaspokojona to w takim razie czy nie jest tak, że osoba odpowiedzialna za tą reklamę jest pokrzywdzona przez los, bo ewidentnie brakuje jej pewnej czynności w życiu? Bo przecież tylko ktoś komu brakuje seksu mógł wypuścić w świat taką jego ilość. Ahh te rozumowanie niektórych ludzi ;)

Jakby tego było mało okazuje się, że to nie jedyna "wpadka" firmy. Takich reklam jest więcej. W związku z tym, że dbam o Wasze zdrowie intelektualne przedstawiam tylko dwie z pośród wielu - według mnie "najlepsze".

photo source: http://bingosklep.com/

photo source: http://bingosklep.com/

Jak widać Copywriter nieźle się napocił przy tworzeniu haseł reklamowych.

Pozostałe reklamy to różnorodność gołych pań, więc nie ma większego sensu się nimi zajmować.

Osobiście dla mnie jako potencjalnego klienta reklama jest żenująca i obrażająca klientów - jak widać po komentarzach na FB nie tylko klientów-kobiety, ale również i męską część zainteresowanych zakupem. Wydaje mi się, że trzeba być albo niewidomym albo nie umieć czytać by zapoznanie się z tymi hasłami nie doprowadziło do wiadomych skojarzeń. Daleko mi do feminizmu, nie mam też radykalnych poglądów na temat seksu ani żadnych problemów innej natury, ale uważam, że tego typu reklamy są nie na miejscu i uwłaczają godności kobiet. Nie wiem co trzeba sobie myśleć tworząc taki przekaz. Poza tym co to za firma, która godzi się na to by ich produkty były kojarzone (i tu muszę użyć tego słowa) z cumshotem? Która kobieta ma ochotę nakładać sobie na twarz krem, którego producent sugeruje związek z treściami erotycznymi (choć powinnam raczej powiedzieć "z wyciekami natury biologicznej")? To trochę tak jak afera z McDonald's gdzie panowie dodawali do lodów "dziś będzie na twarz, kochanie". Jako klient mówię takim praktykom nie.

Jako marketingowiec natomiast zastanawiam się kto w ogóle zatrudnił osobę odpowiedzialną za tą kampanię, na stanowisku marketingowca/specjalisty od PR. Takie sytuacje podkreślają tylko to jak trzeba być ostrożnym w dobieraniu odpowiedniego personelu. Osobiście w życiu nie pozwoliłabym na wypuszczenie takiego projektu w eter. Dziwi mnie to, że ktoś "z góry" to puścił dalej, bo przecież ktoś to musiał zatwierdzić. Jak dla mnie dział marketingowy BingoSpa jest do wymiany i to w tej chwili. Swoją drogą wypuścić do mediów taką reklamę to jedno, ale gorsze jest to, że dział marketingu w ogóle nie reaguje na rosnącą falę krytyki. Ludzie są oburzeni, a firma BingoSpa milczy jak zaklęta. Choć właściwie czego się spodziewać po kimś kto nie potrafi stworzyć projektu reklamowego na odpowiednim poziomie. Na pewno nie tego, że zna zasady działania Social Media. Strzał w stopę jak nic.

Współpraca...no właśnie, miałam tą przyjemność (choć w tej chwili przyjemność jest raczej wątpliwa) współpracować z firmą BingoSpa. Jednakże w świetle tej sytuacji nie zamierzam kontynuować tych działań. Nie zamierzam firmować swoim nazwiskiem działań, które są dalekie od zasad, które wyznaję. Ponadto szanuję innych ludzi i swoich czytelników, dlatego też nie będę nakręcała sprzedaży firmie, która kreuje swój wizerunek w taki sposób.

"Dziś będzie na twarz...upadek na twarz, kochanie"

A Wy uważacie, że taki sposób reklamowania marki to dobry pomysł? Kampania w stylu firmy BingoSpa to według Was hit czy kit?

31 komentarzy:

  1. Zdecydowanie przegięli z tymi reklamami...

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie to obrzydliwe, ciesze sie, ze nie mam ich kosmetyków...

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapraszali mnie do współpracy, ale dziś otrzymali krótkiego, odmownego maila. Pani jeszcze była zdziwiona, o co chodzi. Nie zamierzam dyskutować z kimś kto nie rozumie, albo nie chce zrozumieć. Mam jeszcze 3 produkty do recenzji ale z Naturica.pl i sama nie wiem jak mam się do tego zabrać. Na pewno więcej ich nie będzie..

    OdpowiedzUsuń
  4. mnie reklama w ogóle się nie podoba - jest obleśna, ale kosmetyki mają naprawdę fajne... więc nie będę z nich rezygnować... niestety to nie jedyna firma, która stosuje podobne metody (nie popieram ich, żeby nie było) np. billboardy mediamarktu, co nie zmienia faktu, że czasem w tym sklepie się pojawiam... Obecnie nie kieruje się reklamą ani negatywną ani pozytywną... liczy się dla mnie produkt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej sytuacji mówimy tylko i wyłącznie o tej kampanii reklamowej, a nie o kosmetykach samych w sobie. Mowa tu o wpływie żenującej reklamy na wizerunek firmy, którego w takiej formie ja nie popieram. Kosmetyki to zupełnie inna bajka.

      Usuń
  5. Mega niesmak no ale mimo tego lubię Bingospa..

    OdpowiedzUsuń
  6. te dwie inne, ocierają się o erotyczne tematy ale nie są tak jednoznaczne jak ta z twarzą - przegieli i przyjdzie im za to zapłacić

    OdpowiedzUsuń
  7. widziałam ten obrazek dzisiaj nawet na onecie, na stronie głównej

    OdpowiedzUsuń
  8. fakt reklamy niesmaczne :/ ale to nie powód żeby od razu przestać używać ich kosmetyków bo znalazłam u nich kilka perełek i żal byłoby mi się z nimi rozstawać....kosmetyki tu nie są niczemu winne (nie ingeruje to przecież w skład czy działanie kosmetyku) tylko ludzie, którzy wpadają na takie "genialne" pomysły :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy ja wspominałam coś o ich kosmetykach? Mowa tu tylko i wyłącznie o sposobie reklamowania produktów i firmy jako takiej. Kosmetyki to jedno, a wspieranie i reklamowanie firmy, która przyjęła taki a nie inny wizerunek to zupełnie inna sprawa. Kosmetyki mogą być wspaniałe, ale wizerunek firmy legł w gruzach.

      Usuń
    2. ja nie mówiłam bezpośrednio do Ciebie :) ale do komentujących wcześniej :)

      Usuń
  9. moim zdaniem KIT. Ściągając napisy, wywnioskować można że to reklama bielizny, biżuterii, wyjściowych ciuszków. Nie ma to nic wspólnego z kosmetykami. Nie mi to oceniać, bo może się nie znam, w końcu ekspertem w tej sprawie nie jestem. Odnoszę tylko wrażenie, że w dzisiejszych czasach ludzie wychodzą z założenie, że aby coś się sprzedało musi ociekać seksem, nagością

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem czy się śmiać czy płakać...

    OdpowiedzUsuń
  11. Jaka żenada! O ludzie. Wyobraziłam sobie 17 latka któremu powierzono obowiązek stworzenia reklamy..
    A to ostatnie z czekoladką i ciemnoskórą kobietą też na maksa przegięte.
    Druga reklama za to dla mnie w ogóle bez ładu i skladu.."będzie ślisko, goraco i zdrowo" nie wiem jak sie ma do tego "ZDROWO" Ale chyba koniecznie chcieli to gdzieś wcisnąć wiedzac ze wiekszosc teraz stosuje zdrową pielęgnację. Dla mnie kit totalny i chyba nie kupie ich kosmetyków bo dla mnie to trochę tak jakby wszystko robili po kosztach i poprosili jakiegoś dzieciaka o zrobienie reklamy za zgrzewkę piwa. Na szczęście jeszcze nic od nich nie mialam, chociaz mialam zamiar wypróbować więc nie będzie mi smutno bez ich kosmetyków. Stracili klientkę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tragedia… Nie dość, że seksizm to jeszcze rasizm… Mnie to gadanie, że głodnemu chleb na myśli czy że takie skojarzenia mają osoby zboczone albo mają braki na tym tle też rozbawiło… Wychodzi na to 90% odbiorców jest większymi lub mniejszymi dewiantami :/ Gdzieś nawet czytałam wypowiedź, że najgłośniej sprzeciwiają się pewnie panny które na twarz regularnie przyjmują!! Nie wiem, czy o taką reakcję firmie chodziło? Podejrzewam, że gdyby w towarzystwie przy piwie ktoś użył takiego sformułowania w porównaniu do kosmetyków, to pewnie też bym się śmiała. Jednak na płaszczyźnie producent - nabywca, szacunek powinien być na dużo wyższym poziomie. Nie od dziś wiadomo, że nie gryzie się ręki która karmi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać firma nie widzi żadnego problemu, a wręcz przeciwnie są z siebie i swojej kampanii reklamowej bardzo dumni. Utwierdza ich w przekonaniu rzesza kobiet, które na ich FB im przyklaskują, a potem te same dziewczyny będą lamentować jak to źle traktowane są kobiety w Polsce. Nic dziwnego skoro dają na takie zachowania przyzwolenie.

      Usuń
  13. Mi się ta firma kojarzyła raczej z kosmetykami naturalnymi (chociaż wiem, że składy takie naturalne nie są). A teraz będzie mi się kojarzyła co najmniej średnio. Mój chłopak stwierdził, że to żenada...i ja się z tym zgadzam. I nie chodzi tylko o tą reklamę, ale o te z plejadą mniej lub bardziej roznegliżowanych panienek również.

    OdpowiedzUsuń
  14. Totalne prostactwo, po czymś takim nie chcę mieć z nimi nic wspólnego.

    OdpowiedzUsuń
  15. Marketing - tragedia... ale osiągnęli co chcieli... wszędzie o nich piszą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, skoro chcą być kojarzeni z pornolami to fakt, udało im się to fantastycznie ;)

      Usuń
  16. Ojj jak dla mnie to bardzo tani sposób zwrócenia na siebie uwagi... jestem na nie.

    OdpowiedzUsuń
  17. ale własnie tym postem kolejny raz zareklamowałaś ich:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ktoś przeczytał cały tekst to wie, że to raczej kiepska reklama.

      Usuń
    2. O złych rzeczach też trzeba mówić, a nie przemilczeć je. Może i mają "reklamę", skoro właśnie taki target ich interesuje...

      Usuń
    3. Właśnie to mnie dziwi - jak się człowiek wypowie na taki temat jak ten to od razu zarzucają, że nie tylko robi się reklamę firmie, o której mowa, ale promuje się również siebie. W takim razie wypadałoby zaprzestać pisania w jakiejkolwiek formie, bo przecież i zwykła recenzja, pozytywna czy negatywna, i każdy tekst w ogóle jest reklamą oraz jakby nie było promowaniem siebie. Trochę to dziwny tok myślenia.

      Usuń
  18. już nawet nie ma co komentować.. Ja ich raczej nie tknę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Reklam na stronach jeszcze nigdzie nie widziałam, ale te, które zamieściłaś są obraźliwe. Lekko mówiąc nawet, bo wymagałyby mocniejszej krytyki. Firmę do tej pory lubiłam, bo kosmetyki mają niezłe, ale takie działania? Przecież większość ich klientek to właśnie kobiety, a sama będą jedną z nich nie chciałabym myśleć o kremie do twarzy w kategoriach żywcem wyjętych z pornola... Przykre i smutne, ale świetnie świadczy o tym, że firmy nie szanują swoich odbiorców. Zwłaszcza te pewne siebie i popytu na swoje produkty

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2016 Nuttin' But Style , Blogger