Książka na weekend - 'Bez mojej zgody' Jodi Picoult

Dawno nie było nic w temacie książek, więc najwyższy czas to nadrobić.

Tym razem chciałabym Wam polecić książkę Jodi Picoult "Bez mojej zgody". Książka opowiada historię pewnej rodziny, w której jedno z trójki dzieci zachorowało na białaczkę promielocytową, a drugie zostało poczęte tylko dlatego by ratować to pierwsze. Kiedy dziewczynka jest już trochę starsza postanawia walczyć o to by sama mogła stanowić o swojej sytuacji medycznej. Historię poznajemy z punktu widzenia 4 różnych osób: chorej dziewczynki, która jest już zmęczona samą chorobą i nie chce by rodzice nadal forsowali kolejne zabiegi lekarskie; jej siostry, która od chwili narodzin musi przechodzić bolesne zabiegi wbrew własnej woli aby pozornie, na chwilę pomóc swojej siostrze; rodziców, czyli matki, która za wszelką cenę chce ratować życie jednego ze swoich dzieci, zapominając kompletnie o uczuciach i woli swojego drugiego dziecka; oraz ojca, który z początku forsował zdanie żony, ale w końcu dopuścił do siebie emocje i uczucia swojej młodszej córki i z ciężkim sercem, ale wspiera ją w jej dążeniach. Cała historia jest przygnębiająca, smutna i naładowana wieloma emocjami, ale zdecydowanie warta poznania. 

PS. Dla tych co oglądali ekranizację, a nie mieli okazji sięgnąć po książkę - zakończenie historii jest zupełnie inne niż to przedstawił reżyser.


19 komentarzy:

  1. Ej, ej Basiu...a jak kończy się książka??oglądałam niedawno film, a tu piszesz, że zakończenia są różne??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak powiem jak się kończy to zepsuję frajdę tym, którzy jeszcze tej książki nie czytali, a mają taki zamiar ;)

      Usuń
  2. czytałam,bardzo mi sie podobała

    OdpowiedzUsuń
  3. oglądałam tylko film... także tym bardziej ciekawa jestem zakończenia w książce :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Film oglądałam. Myślę, że sięgnę po ksiażkę! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam, ale filmu nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. hmm...chyba sięgnę po tą pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Poruszająca pozycja. Najpierw przeczytałam książkę, później obejrzałam film i byłam zaskoczona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najpierw obejrzałam film i dowiedziałam się, że to na podstawie książki, więc po nią sięgnęłam i się mocno zdziwiłam, że jest tam zupełnie inne zakończenie. Choć wydaje mi się, że to filmowe jest bardziej realistyczne.

      Usuń
  8. Nie czytałam, nie oglądałam, ale historia wydaje mi się bardzo interesująca i na czasie. Jak się przedrę przez stosy książek 'do przeczytania' to może i za tą się zabiorę

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba oglądałam ten film, ale może przeczytam książkę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Książkę czytałam i film też oglądałam i to nie raz. Szkoda że jedno różni się od drugiego nie lubię jak zmieniają fabułę.
    Temat dość mi bliski i dlatego po nią sięgnęłam. Daje do myślenia gdzie jest granica walki z chorobą kiedy odpuścić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam zdziwiona tym, że zakończenia są tak różne, jednak uważam, że to filmowe jest bardziej realne, książkowe wydało mi się trochę naciągane.

      Usuń
  11. Książka jest absolutnie warta przeczytania i mimo że widziałam film, chętnie do niej zajrzę. Zawsze ksiażka oddaje wiecej emocji.

    OdpowiedzUsuń
  12. Książki Jodi Picoult nie należą do lekkiej lektury, zawsze spędzam nad nimi dużo czasu, często przerywając żeby się namyślić - co ja bym zrobiła? jak ja to widzę?
    Jedynym problemem są zakończenia. Moim zdaniem rozczarowują - nie rozwiązują problemów, a są od nich raczej ucieczką... Polecam Ci jeszcze "Krucha jak lód" - świetna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy najbliższej okazji przyjrzę się bliżej polecanej przez Ciebie książce :)

      Usuń
  13. Potwierdzam, NIESAMOWITA książka, płakałam przy niej jak dziecko i to przez nią zgłosiłam na maturę swój własny temat o wpływie choroby na życie człowieka w literaturze, tak bardzo zainspirowała mnie do przemyśleń na ten temat :) Wracam do niej chętnie już od kilku lat i niezmiennie mnie wzrusza za każdym razem, gdy po nią sięgam.

    OdpowiedzUsuń
  14. film bardzo mi się spodobała, a widziałam go stosunkowo niedawno. po książkę sięgnę z przyjemnością, ale chyba najpierw podrzucę ją mojej mamie - zdecydowanie lepiej czuje się w takiej literaturze niż ja :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2016 Nuttin' But Style , Blogger