Olejek do kąpieli i pod prysznic Vitality zielona herbata + trawa cytrynowa - Bielenda

Rynek produktów do kąpieli/pod prysznic jest tak ogromny, że nie sposób nie testować coraz to nowszych wynalazków. Jednakże produkty z tej kategorii muszą spełniać dwa istotne warunki - nie podrażniać ani nie wysuszać skóry. Jeśli ciekawi Was czy olejek firmy Bielenda spełnił te warunki to zapraszam na krótką recenzję.

Tym razem w moje ręce wpadł olejek do kąpieli i pod prysznic Vitality o zapachu zielonej herbaty i trawy cytrynowej. Butelka o pojemności 300 ml to koszt ok. 16 zł.

Produkt ma konsystencję zwykłego żelu pod prysznic, więc jeśli spodziewacie się typowego olejku to tu znajdziecie go jedynie w nazwie ;) 

Olejek ma ładny orzeźwiający zapach - wyraźnie wyczuwalna jest tu woń trawy cytrynowej i zielonej herbaty. Pobudzający aromat w sam raz na poranny prysznic. Ponadto produkt dobrze się pieni i dość wydajny - wystarczy niewielka ilość by dokładnie się wyszorować ;)




Poniżej kilka słów od producenta:


Dla zainteresowanych skład produktu:


Jak widać na powyższym załączniku olejek zawiera benzoesanu sodu i sorbinianu potasu, które mogą podrażniać skórę (o czym przekonałam się przy okazji używania szamponów DeBa) jednakże w tym wypadku do żadnego podrażnienia nie doszło. Produkt nie wysuszał skóry ani nie wywołał żadnej reakcji alergicznej. Całkiem fajny żel pod prysznic szkoda tylko, że ekstrakty znajdują się dopiero za zapachem (parfum) co oznacza, że występują w znikomej ilości.

Podsumowując:
PLUSY:
+ ładny, orzeźwiający zapach
+ wydajny
+ dobrze się pieni
+ nie podrażnia skóry
+ nie wysusza skóry
+ nie wywołał żadnej reakcji alergicznej
MINUSY:
- benzoesan sodu i sorbinian potasu w składzie
- skład: ekstrakty dopiero po zapachu

8 komentarzy:

  1. Uwielbiam Twojego bloga! Dzięki twoim recenzjom kosmetyków chętniej sięgam po nowości.
    Czy możesz dodać, gdzie można zakupić ten olejek?

    Zapraszam do mnie:
    vicky222
    http://przezpiekneokulary.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam je na pewno w Hebe i w Rossmannie, a także w Tesco :)

      Usuń
  2. Skusiłam się na wszystkie wersje tych Bielendowych olejków, bo w biedronce były po 5,39 zł ;) Moim faworytem jest wersja z lawendą i eukaliptusem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam z planach ich zakup ale jak teochę zacznę zużywać moje nowości bo produkt strasznie mnie korkci
    ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywiście, w składzie nie za bardzo widać jakiś olej... ale może źle patrzę? ;-)

    Zapach może być fajny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze jak widzę takie olejki do kąpieli w sklepach to ubolewam, że nie mam wanny tylko prysznic :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj,
    nominowałam Cie do zabawy Liebster Blog Award.
    http://przezpiekneokulary.blogspot.com/2014/02/liebster-blog-award.html
    Zachęcam do udziału w zabawie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2011 - 2017 NUTTIN' BUT STYLE - KOBIECY BLOG O URODZIE I KOSMETYKACH.

Prezentowane treści mogą zawierać lokowanie produktów, linki afiliacyjne oraz inne formy sponsorowanej obecności marek kosmetycznych.