Żel pod prysznic z peelingiem - Cien

Dziś kilka słów o żelu pod prysznic z peelingiem firmy Cien, ale zaraz, zaraz. Stop. Exfoliator? Żel z peelingiem? Oh really? Exfoliator = scrub = peeling, a nie exfoliating shower gel. Tym samym dystrybutor wprowadza nas w błąd. Ja co prawda wiedziałam, że będzie to peeling, a nie żel z peelingiem, ale ja zawsze patrzę na oryginalne info na opakowaniu (jeśli takowe jest). Natomiast jeśli ktoś, w trakcie zakupów, kieruje się tylko i wyłącznie polskimi informacjami, które nakleja na opakowania dystrybutor wówczas może się nieźle rozczarować. Kupujesz żel z peelingiem, a tymczasem nie ma szans żeby się tym umyć, bo to jest peeling, a nie żel. Czy usuniecie tym produktem martwy naskórek? TAK. Czy uzyskacie przy tym uczucie czystości i świeżości jaką da wam żel pod prysznic? NIE. To tak gwoli ścisłości.

Skoro już sobie wyjaśniłyśmy, że produkt nie jest tym czym dystrybutor twierdzi, że jest przejdźmy do recenzji.

Opakowanie to 200 ml tubka. Peeling kupiłam podczas jakiegoś tygodnia kosmetycznego w Lidlu. Niestety nie pamiętam jaka była jego cena, ale na pewno nie było to więcej niż 10 zł. Nie widziałam więcej tego produktu więc przypuszczam, że pojawia się tylko podczas specjalnych tygodniowych ofert.


Peeling cudownie pachnie. Nie za bardzo wiem do czego można by było ten aromat przyrównać, ale zapach jest piękny i utrzymuje się na skórze jeszcze chwilę po wyjściu spod prysznica. 

Produkt ma kremową konsystencję. Zawiera dość dużą ilość drobin peelingujący, ale nie są one ostre dzięki czemu nada się również dla posiadaczek wrażliwej skóry. 

Po zastosowaniu peelingu skóra jest gładka i miękka w dotyku, a do tego dobrze nawilżona. Produkt nie podrażnia skóry ani nie wywołał żadnej reakcji alergicznej. 

Mówiąc krótko jest to bardzo dobry produkt. Jeśli jeszcze kiedyś trafię na niego w Lidlu na pewno kupię kolejne opakowanie.


Dla zainteresowanych skład produktu:


Podsumowując:
PLUSY:
+ piękny zapach
+ sprawia, że skóra jest gładka i miękka w dotyku
+ nie podrażnia
+ nie wysusza
+ nie wywołał żadnej reakcji alergicznej
+ kremowa konsystencja
+ odpowiedni dla posiadaczek skóry wrażliwej
MINUSY:
- dostępność (tylko w ofercie specjalnej)

9 komentarzy:

  1. Zanim kupiłam rękawicę Kessa, z przyjemnością bym po niego sięgnęła (:

    OdpowiedzUsuń
  2. Z chęcią go wypróbuję, uwielbiam wszelkie peelingi, no i jestem ciekawa zapachu :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lidl jest niedaleko mojego domu, a ja nie testowałam tych jego produktów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że jest ciężko dostępny, jeszcze go nie spotkałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiedziałam że z tej firmy jest peeling no proszę ciekawe:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy go nie widziałam ale ten zapach mnie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. jak sobie dobrze przypominam to nie miałam nic z tej firmy, zawsze w lidlu obejdę dział z kosmetykami, ale jakoś nigdy nic mi w ręce nie wpadło :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię te lidlowskie kosmetyki Cien i często gdy już tam jestem coś ląduje w moim koszyku. O tym będę pamiętać bo jeszcze nie miałam okazji stosować :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2016 Nuttin' But Style , Blogger