Nawilżający płyn micelarny do demakijażu twarzy i okolic oczu Nawilżanie & Dotlenianie - Soraya

Od kiedy na polskim rynku pojawiły się płyny micelarne używane, przeze mnie, mleczko do demakijażu poszło w odstawkę. Obecnie do zmywania makijażu używam tylko płynów micelarnych i nie wiem jak wcześniej mogłam bez nich żyć ;) W drogeriach znajdziemy mnóstwo produktów tego typu. Producenci co chwilę proponują nam coś nowego. Kiedy Soraya wypuściła nową serię kosmetyków Nawilżanie & Dotlenianie i nadarzyła się okazja by wypróbować ich nawilżający płyn micelarny nie wahałam się ani chwili. Szkoda tylko, że produkt ten w nawet 1 % nie spełnił moich oczekiwań.


Płyn zamknięty jest w plastikowej butelce o pojemności 200 ml. Cena waha się w okolicach 10 zł. Z przykrością muszę stwierdzić, że cena jest tu jedynym plusem.

Produkt potwornie się pieni, co możecie dostrzec nawet na poniższych zdjęciach. Efekt na skórze jest taki jakby zmywało się makijaż żelem pod prysznic, a nie płynem micelarny. Dodatkowo pozostawia na skórze klejącą warstwę, nawet ręce się kleją od dotykania nimi nasączonego płatka kosmetycznego :/ Niestety produkt w ogóle nie radzi sobie ze zmywaniem makijażu, a mój make-up nie jest jakiś mocno skomplikowany, ot po prostu tusz do rzęs i korektor pod oczy. Żeby płyn w ogóle ruszył makijaż to trzeba go wylać na płatek naprawdę ogromną ilość. Co i tak zbyt dużo nie pomoże - trzeba mocno trzeć, a i tak rano obudzicie się jako panda. Mimo tego, że wcześniej wydawało Wam się, że udało Wam się ten makijaż zmyć. Nic bardziej mylnego. Co gorsza płyn podrażnia oczy - piekły i były zaczerwienione jeszcze przez kolejne 2 dni, a użyłam tylko tego produktu więc mam pewność, że to właśnie on był sprawcą. Jakkolwiek głupio to nie zabrzmi cieszę się, że dostałam go do testów, a nie kupiłam sama, bo wówczas pewnie byłabym bardziej zirytowana faktem, że weszłam w posiadanie takiego bubla.



Dla zainteresowanych skład produktu:


Podsumowując:
PLUSY:
+ cena
MINUSY:
- pieni się
- podrażnia oczy
- nie radzi sobie ze zmywaniem najprostszego makijażu
- pozostawia na skórze klejącą warstwę
- mało wydajny
- wymaga tarcia skóry by choć w niewielkim stopniu usunąć makijaż
- nawet jeśli wydaje nam się, że makijaż został usunięty jest to tylko złudne uczucie, bo rano budzimy się z lookiem na pandę

13 komentarzy:

  1. Będę omijać go szerokim łukiem :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bo widzisz - te bąbelki to od tego tlenu, co to ma dotleniać :D
    Dobrze wiedzieć, będę omijać z daleka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam ale tonik, czuć niestety alkohol jak dla mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam tonik, ale bez alkoholu i nawet go lubiłam - może to była inna seria (ten mój)? :(

      Usuń
  4. a chciałam go kupic, bo teraz w sp jest za 5 złotych. teraz wiem by nie kupować!

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie również się nie sprawdził...

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze, że nie wzięłam go ostatnio w SP w promocji chyba za 4,99

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja znalazłam ideał już i jest nim micel z Loreal.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie bubel, o nie nie nie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wzięłam go ostatnio w SP w promocji.. dopiero w domu skapnęłam się, że policzyli mi za niego całą kwotę :/ oczywiście nie mam już paragonu..

    OdpowiedzUsuń
  10. strasznie mnie piekły oczy po nim, niby jestem nadwrażliwcem ale czytałam w opiniach kilku osób, ze też tak reagowały na ten płyn, a szkoda:(

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja za to z tego micela byłam bardzo zadowolona. Mimo iz mam wrażliwą skore- nie podrażnił mnie, nie uczulił nie wywołał alergii. Plyn ma przyjemny zapach, jest wydajny i według mnie skuteczny. Nie trzeba dużo pocierać żeby usunąć makijaż nawet oczu :) Plyn dobrze oczyszcza, odswieza skore i sprawia ze jest bardzo gładka.
    Płyn bardzo wydajny i w przystepnej cenie. Moim zdaniem hit jak i cala seria nawizenie&dotlenienie. Polecam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2016 Nuttin' But Style , Blogger