Mleczko pod prysznic ze składnikami balsamu (restore - shea butter) - Luksja

Dziś mam coś specjalnie dla balsamowych leniuchów. Jeśli tak jak ja macie problem ze zmobilizowaniem się do codziennego używania balsamu mleczko pod prysznic Luksja Care Pro będzie idealne dla Was.

Mleczko można dostać w 4 różnych wariantach:
* soften - mleczko owsiane (miękkość i elastyczność)
* nourish - olej z pestek dyni (nawilżenie i wygładzenie)
* enrich - olej sezamowy (gładkość i ochrona)
oraz
* restore - masło shea (pielęgnacja i regeneracja).

Do wyboru mamy 2 pojemności: 250 ml i 500 ml. Koszt to odpowiednio 7,99 zł i 11,49 zł. Ostatnio bardzo często pojawiają się na nie promocje dzięki czemu możemy dostać te produkty już w granicach 5-6 zł za 250 ml oraz 7-8 zł za 500 ml. 

Właśnie taka promocja zwróciła moją uwagę na te mleczka - ja skusiłam się na wersję restore z masłem shea o pojemności 250 ml.


Dla zainteresowanych skład produktu:


Luksja Care Pro to propozycja dla współczesnych kobiet, które chcą zadbać o odpowiednie nawilżenie i wygładzenie swojej skóry, ale nie zawsze mają na to czas.

Nowa Luksja Care Pro łączy kremowe mleczko pod prysznic ze składnikami balsamu do ciała, dzięki czemu jest gwarancją pielęgnacji na najwyższym poziomie. 

Połączenie nowej technologii i dobrze znanych naturalnych składników sprawia, że jest to kosmetyk nowoczesny i wielofunkcyjny, który już podczas mycia zadba o odpowiednią pielęgnację skóry.

Nawilżająca formuła Luksja Care Pro zawiera składniki balsamu do ciała:
1. Emolienty - substancje natłuszczające zabezpieczające przed utratą wody.
2. Humektanty - substancje nawilżające, a wśród nich:
* glicerynę - naturalną substancję silnie nawilżającą
* kwas mlekowy - występujący naturalnie w naszej skórze, odpowiedzialny za jej odpowiednie nawilżenie.
3. Poliquaternium - składnik nawilżający i kondycjonujący skórę (wygładzający). (za http://www.luksja.pl)

Muszę przyznać, że sceptycznie podchodziłam do zapewnień, iż dzięki używaniu tego mleczka pod prysznic nie będę musiała używać balsamu do ciała. Tym bardziej, że tytułowe masło shea znajduje się, w składzie, dopiero po "parfum" czyli jak wiadomo: "co po parfum to w znikomych ilościach". Jednakże postanowiłam spróbować i jakież było moje zdziwienie kiedy okazało się, że produkt naprawdę działa tak jak obiecuje producent. Przez 2 tygodnie ani razu nie użyłam balsamu do ciała, a moja skóra cały czas wyglądała tak jak do tej pory, czyli tak jakbym tenże balsam stosowała - była miękka, gładka i dobrze nawilżona. Nie straciła również swojego zdrowego blasku. Ponadto mleczko nie podrażniło mojej skóry ani nie wywołało żadnej reakcji alergicznej. Dobrze się pieni i jest dość wydajne. Dodatkowo produkt przepięknie pachnie - zapach przypomina mi trochę męskie perfumy ;) Także mimo tego, że skład mleczka wygląda tak, a nie inaczej jest to świetny produkt i na pewno jeszcze nie raz zagości w mojej łazience (już nawet kupiłam kolejną butelkę - bo promocja była :P).

Podsumowując:
PLUSY:
+ piękny zapach
+ wydajne
+ sprawia, że skóra jest gładka, miękka i dobrze nawilżona
+ nie wymaga późniejszego zastosowania balsamu do ciała
+ nie podrażnia 
+ nie wywołał żadnej reakcji alergicznej
MINUSY:
- tytułowe masło shea mogłoby znajdować się w składzie przed dodatkiem zapachowym

10 komentarzy:

  1. Miałam 3 próbki tego produktu i zużyłam dopiero jedną. Pierwsze wrażenie? Średnie, ale musiałabym przetestować bardziej. Moja skóra jest dość wymagająca, więc takie produkty nie są dla niej wystarczające.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno sięgnę po to mleczko, bo przepadam za produktami, których mogę używać kiedy jestem zmęczona i nie mam ochoty używać dziesięciu różnych specyfików :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mialam probke ale nie przypadla mi szczeolnie zapachem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie to naprawdę fajny produkt Mimo tego składu ;) na pewno umili niedjeną kąpiel!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem bardzo ciekawa tych żeli pod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Planuję zakup tego żelu ale jak trochę wykorzystam swoje zapasy:):)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2016 Nuttin' But Style , Blogger