Nie tylko przy wrażliwej skórze trzeba uważać

Tym razem recenzji nie będzie. Przyczyna jest prosta - nie za bardzo mam co napisać o kosmetyku, na który moja skóra zareagowała w sposób zupełnie nieprzewidywalny. 

Od razu zaznaczam, że wcześniej już zdarzało mi się używać produktów wyszczuplających i efekt rozgrzewania jaki dają nigdy nie odbiegał od normy, a moja skóra miała się dobrze (była tylko lekko zaczerwieniona co jest normalne i schodziło to dość szybko). 

Co ciekawe pozostałe kosmetyki z tej serii sprawdziły się u mnie dobrze (o czym możecie przeczytać TUTAJ oraz TUTAJ). Balsam i serum spisały się świetnie. Natomiast z maską to już inna historia...

Jak widać na poniższych zdjęciach produkt zamknięty jest w plastikowym słoiczku. Wyglądem i konsystencją przypomina trochę klej do tapet ;) Oczywiście przy nakładaniu na ciało, konkretnie na uda, uważałam żeby nie dotknąć żadnej innej jego części poza udami. 


Maskę należy pozostawić na skórze na około 20-30 minut. Myślę, że gdybym to zrobiła zapewne wylądowałabym na pogotowiu. Po 5 minutach moja skóra zaczęła okropnie piec i nie miało to nic wspólnego z efektem rozgrzewania. Czułam się tak jakby ktoś wylał na mnie wrzątek. Oczywiście od razu poleciałam pod prysznic żeby to z siebie zmyć, ale jak tam dotarłam zobaczyłam, że na rękach, nogach, ramionach, brzuchu, a nawet na dekolcie i piersiach miałam pełno czerwonych plam i bąbli. Wyglądało to dokładnie tak jak poparzenie. Po zmyciu tego specyfiku było już tylko gorzej. Całe moje ciało (poza twarzą) pokryte było czerwonymi plamami i bąblami, a do tego skóra potwornie piekła. Oczywiście od razu poszło w ruch wapno dla alergików - na szczęście po kilku godzinach plamy zaczęły schodzić - rano nie było już po nich śladu, ale skóra bolała przy każdym dotyku - szczególnie uda, na które została nałożona maska - bolała tak jakby była poparzona. Muszę przyznać, że coś takiego zdarzyło mi się pierwszy raz i jakoś ostudziło póki co mój zapał do używania tego typu specyfików.


Oczywiście nie mam żadnych pretensji do firmy, bo Pani Karolina, która wysłała mi maskę do testów zainteresowała się całą sprawą i nawet konsultowała to ze swoją załogą. Podobno nigdy nic takiego się wcześniej nie zdarzyło. Jestem zdziwiona reakcją mojej skóry na tą maskę tym bardziej, że uważałam by nie dotknąć skóry nigdzie indziej poza udami :O



Poniżej kilka z tych mniej drastycznych zdjęć, które dobrze oddają jak to wyglądało :/


Dlatego też jeśli chcecie używać produktów wyszczuplających najpierw może lepiej sprawdźcie je na malutkim kawałku skóry tak żeby zminimalizować ryzyko wystąpienia podobnej reakcji alergicznej jak u mnie.

46 komentarzy:

  1. Ojej. Współczuję. Niestety każdy krem, balsam itd niesie za sobą ryzyko. Nigdy nie wiadomo jak na dany produkt zareaguje nasza skóra.

    OdpowiedzUsuń
  2. straszne ja zaczęłam używać produktu z bingo spa co prawda nie zrobiłam próby uczuleniowej ale nałożyłam i nic sie nie stało na moim produkcie pisze zeby po użyciu nie brać kąpieli bo to wzmacnia działanie


    zapraszam na konkurs

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie brałam po tym kąpieli tylko zmyłam normalnie wodą tak jak zalecono na opakowaniu i oczywiście letnią, a nie gorącą ;) Mi coś takiego przytrafiło się pierwszy raz, a balsamów wyszczuplających już wcześniej używałam bez żadnych skutków ubocznych.

      Usuń
    2. Ja po bingo spa mialam taka sama reakcje jak Nuttinbutstyle ;-)

      Usuń
  3. No szkoda że tak silna reakcja uboczna, ale dobrze że szybko zniknąło

    OdpowiedzUsuń
  4. ja mam taką pokrzywkę jak azs mnie atakuje, jak owady mnie pogryzą, czasami trochę mniej drastycznie przy kontakcie z wodą. nie życzę nikomu, mam nadzieję, że już nigdy Ci się tak nie stanie. testy na małym kawałku skóry weszły mi w krew, ale nawet jeśli za pierwszym, drugim, trzecim, dziesiątym razem nic się nie dzieje to nie oznacza, że za jedenastym szlag wszystkiego nie trafi i coś nie uczuli. niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze dochodzi do tego możliwa interakcja z innymi kosmetykami. Ostatnio właśnie coś takiego mi się przytrafiło z kremem do twarzy. Normalnie całkiem dobry krem, ale z jednym z toników i żeli do mycia twarzy się nie polubił i skończyło się to tym, że moja twarz zaczęła dosłownie płonąć :O Poliki były całe czerwone i piekły strasznie. Na szczęście dość szybko zeszło - wapno dla alergików i po 30 minutach nie było śladu.

      Usuń
  5. O Jezu! Potworna reakcja alergiczna! Biedaku dobrze, że to Ci zeszło. Ja dużo kosmetyków które są mi "obce" testuję. Zwłaszcza te które nakładam na skórę głowy, to obowiązkowo. Ale przyznam się szczerze, że w życiu Warszawy nie przyszłoby mi do głowy, żeby testować krem wyszczuplający.

    OdpowiedzUsuń
  6. ojoj aż mnie zabolało :(

    OdpowiedzUsuń
  7. ja pierdziele... masakra :(
    Współczuje strasznie, na szczęście takie podrażnienia dość szybko mijają

    OdpowiedzUsuń
  8. a co ma w składzie bo nie widzę? MOja kiedys tak zareagowała na cynamonowy olejek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Titanum Dioxide, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Kaolin, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Carnitine Chloride, Methyl Nicotinate, Orbignya Oleifera Oil, Hedera Helix Extract, Melilotus Officinalis Extract, Ginkgo Biloba Leaf Extract, Sodium Cetearyl Sulfate, Parfum, Phenoxyethanol, Methylparaben, Magnesium Nitrate, Butylparaben, Ethylparaben, Isobutylparaben, Propylparaben, Bha, Methylchloroisothiazolinane, CI 15985, Methylisothiazolinone.

      Nie mam pojęcia co mogło mnie tak uczulić :O

      Usuń
  9. Masakra! Współczuję. Dobrze, że w porę zdążyłaś to zmyć z siebie. Ja od kilku tygodni wszystkie nowe kosmetyki najpierw sprawdzam na małym kawałku skóry. Za dużo ostatnio tych uczuleń w blogosferze :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem już teraz dużo ostrożniejsza. Tym bardziej, że mogło się to znacznie gorzej skończyć :/

      Usuń
  10. Auć.. :( Mocne uczulenie, chyba zacznę używać nowe kosmetyki na maluteńkim skrawku skóry ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. uuu... nie zdarzyła mi się nigdy taka reakcja, ale wygląda to strasznie. dobrze, że tak szybko zeszło. sama rozglądam się za podobnym kosmetykiem, ale po twoim poście moje chciejstwo jest mocno pohamowane.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam w zapasach balsam wyszczuplający Eveline, który już kiedyś używałam i spisywał się całkiem dobrze, ale od czasu reakcji uczuleniowej po tej masce jakoś nie mam, póki co, ochoty go używać - mimo, że nigdy mi krzywdy nie zrobił.

      Usuń
  12. brrrrrr, aż mnie wszystko boli. za wrażliwa jestem na takie widoki i już mi słabo ;/ współczuję Ci bardzo ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. ojej, ale krzywdy narobiło :( mam nadzieję, że wszystko szybko wróci do normy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam, na szczęście następnego dnia po bąblach i czerwonych plamach nie było już śladu, jednak skóra była bardzo wrażliwa i bolała przy każdym dotyku przez kilka kolejnych dni - zupełnie jakbym się poparzyła :/

      Usuń
  14. Jeju, ale okropieństwo! Oby szybko zniknęło.

    OdpowiedzUsuń
  15. o kur... aż mnie serce zabolało... mocno Cie potraktowało to świństwo! Na szczęście nie używam takich specyfików.

    OdpowiedzUsuń
  16. Masakra żeby aż tak Cię potraktowało! Ale pracując w przychodni trafiałam na różnego rodzaju uczulenia więc nie dziwi mnie to specjalnie. Sama bardzo uważam. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jejku , aż mnie zabolało. WYgląda jak typowe poparzenie. Współczuję.

    OdpowiedzUsuń
  18. Uuuuuułaaaa! To musi boleć :/ Szczerze współczuję :/
    Sama czuję się trochę przerażona, bo czeka na mnie w zapasach jakiś kosmetyk o działaniu mocno wyszczuplającym (nie z Abacosun) i też czytałam o nim, że może podrażniać... Dzięki Twojej notce zrobię sobie najpierw test na małym kawałku skóry. Dzięki za ostrzeżenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej zrobić test na małym kawałku skóry żeby uniknąć takich sytuacji. Właśnie dlatego postanowiłam jednak o tym napisać żeby inni mieli świadomość, że wcale nie trzeba mieć wrażliwej skóry by kosmetyk nas uczulił.

      Usuń
  19. Masakra, dobrze że to dość szybko zeszło;/

    OdpowiedzUsuń
  20. masakra, nigdy nie miałam tak silnej reakcji alergicznej

    OdpowiedzUsuń
  21. To straszne jak coś takiego mogło się stać. Dobrze, że Pani Karolina, która Ci to wysłała zainteresowała się tą sprawą i od razu wzięła to w swoje ręce. Zdjęcia wyglądają strasznie. Nawet sobie nie mogę wyobrazić jak to musiało boleć i piec.

    OdpowiedzUsuń
  22. O kurcze ! Współczuje :(

    OdpowiedzUsuń
  23. ja miałam identyczną sytuację po kosmetyku antycellulitowym z Bandi... myślałam, że oszaleją z tego pieczenia, a mój mąż był zszokowany wyglądem moich ud i pośladków- wyglądały jakbym usiadła we wrzątek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój chciał mnie nawet wieźć na pogotowie jak to zobaczył - zdjęcia nie oddają do końca tego jak bardzo czerwona była skóra i jakie zrobiły się na niej bąble. Na szczęście wystarczyło wapno dla alergików - choć skóra bolała jeszcze przez kilka kolejnych dni :/

      Usuń
  24. O Boże, te zdjęcia wywołały we mnie szok... Coś strasznego! Wyglądają jak poparzenia słoneczne. Nigdy wiecej takich produktów kochana, trzeba uważać, bo jak widać mogą zrobić krzywdę... Brr :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak sytuacja wygląda dziś? lepiej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wydarzyło się już jakiś czas temu, ale nie chciałam o tym pisać żeby nie straszyć tymi zdjęciami, ale później stwierdziłam, że lepiej przestrzec inne dziewczyny przed kosmetykami z efektem rozgrzewającym, bo jak widać wcale nie trzeba mieć wrażliwej skóry by zaszła natychmiastowa reakcja uczuleniowa.
      Ale dzięki, że pytasz.
      Tak jak napisałam, następnego dnia bąble zniknęły, a skóra wróciła do swojego normalnego koloru, jednak bolała jeszcze przez kilka kolejnych dni - zupełnie jakbym się poparzyła :/

      Usuń
    2. Ja mam bardzo wrażliwą skórę na dodatek naczynkową... mnie to by to na 100% przypaliło :/ dobrze, że w miarę szybko zeszło. I bardzo dobrze,że napisałaś dużo osób nie robi próby uczuleniowej, a powinno się.

      Ja tak wyglądam jak się opale :D cały raczek :D

      Usuń
  26. Moja biedna, mam nadzieję, że jest już lepiej :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sytuacja miała miejsce już jakiś czas temu i na szczęście następnego dnia już było ok - tzn. zeszło zaczerwienienie i bąble. Niestety skóra przy każdym dotyku bolała jeszcze kilka dni :/

      Usuń
  27. Współczuję! Oby szybko przeszło...

    OdpowiedzUsuń
  28. Współczuję... Musiało strasznie boleć...

    OdpowiedzUsuń
  29. Masakra! Współczuję bardzo, bo musiało strasznie boleć. Ja nigdy nie robię próby uczuleniowej, ale po Twoim poście na pewno zacznę.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2016 Nuttin' But Style , Blogger