Malinowe cudo?

Jakiś czas temu skusiłam się na świeczki z działu F&F Home w Tesco. Wybrałam limonkę, o której pisałam TUTAJ oraz malinę. 

Limonka nie spisała się w ogóle i choć podejrzewałam, że malina nie będzie lepsza to jednak łudziłam się, że może jednak będzie inaczej, a limonkowa była po prostu jakimś trefnym egzemplarzem. 

Świeczka zamknięta jest w metalowej puszce, za którą zapłacimy 5,99 zł.



Niestety, jak widać na poniższych zdjęciach, świeczka jest totalnym bublem. To co widać niżej to stan świeczki po wypaleniu knota do końca :O


Jak widać nie wypaliła się nawet 1/3 zawartości puszki :/


Co prawda malinowa wypaliła się w większym stopniu niż limonkowa, ale to kiepskie pocieszenie. Ponadto (podobnie jak wersja limonkowa) wcale nie pachnie - zupełnie jakby świeczki wcale nie było. Totalna porażka.



Reasumując świeczki nie są warte złamanego grosza i będę je omijać szerokim łukiem.

11 komentarzy:

  1. Smiech na sali. Ja rowniez nigdy ich nie kupie..

    OdpowiedzUsuń
  2. na pewno nie kupię ;)
    ja mam swoich ulubieńców z Biedronki: wypalają się calusieńkie jeśli palisz w miare jednym ciągiem no i do tego obłędnie pachną. Cały pokój przepełnia zapach świeczek ! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cóż to za świeczki z biedronki? ;> są cały czas czy tylko przy wybranych gazetkach?

      Usuń
  3. To nawet nie żałuję, że nie miałam z nimi do czynienia ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. No niezle:( Kurcze kostzuja mało ale ,żeby aż tak nie dbać o klienta?

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze wiedzieć... będę omijać z daleka taki bubel :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze, że nigdy nie zwróciłam na nie większej uwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. może z tymi nazwami chodziło im tylko o kolory wosku? :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze wiedzieć, żeby po nie nie sięgać :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2016 Nuttin' But Style , Blogger