Szampon wzmacniający (włosy osłabione, z tendencją do wypadania) - L'Oreal Elseve

Która z nas nie chciałaby mieć włosów jak Jennifer Lopez...

photo source: https://www.facebook.com/LOrealParisPhilippines

...no dobra wiem, że są pewnie doczepiane, ale pomińmy ten fakt i skupmy się, że każda z nas takowe pewnie by chciała mieć (nie sztuczne oczywiście) ;)

Stąd też pomysł zakupienia szamponu L'Oreal Elseve Arginine Resist.

Reklamy były peanem pochwalnym - czego ten szampon nie robi - włosy mocne, błyszczące i niewypadające - a do tego pewnie jeszcze sprząta, prasuje i gotuje. Istny ideał współczesnej pani domu ;) Czy na pewno?

Pierwszą rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę jest to, że producent tak naprawdę nie obiecuje nam, że problem wypadających włosów zostanie zażegnany - on nam mówi, że włosy będą mniej podatne na uszkodzenia czyli nie ma tu mowy o wypadaniu, a co najwyżej łamliwości włosów, ale przecież jak reklama grzmi: "ZAPOBIEGA WYPADANIU WŁOSÓW spowodowanych łamliwością" to czy ktokolwiek zwróci uwagę, że chodzi o łamliwość czyli de facto nie o wypadanie? Przecież reklama mówi głośno i wyraźnie, że o wypadanie tu chodzi ;) Czemuż tu się jednak dziwić kiedy mamy już odżywki arganowe bez zawartości olejku arganowego czy masło z mlekiem kozim bez tegoż mleka w składzie ;) Nasz szampon przy tym to tylko mały szczegół ;) Przejdźmy jednak do sedna sprawy czyli tego czy szampon spełnia swoje zadanie - wypadania nie zahamuje tego możecie być pewne - w końcu tego nam producent nie obiecywał. Swoją drogą czy on sobie sam nie zaprzecza? Na dole opakowania umieszcza napis: "włosy osłabione, z tendencją do wypadania", a gdzieś tam z boku, gdzie nikt nie spogląda: "ZAPOBIEGA wypadaniu włosów spowodowanym łamliwością" - to w końcu wypadanie czy łamliwość. Chyba ktoś się zdecydować nie mógł ;)

Ja swój egzemplarz zakupiłam podczas promocji (ależ ona zaciemnia umysły ;) ) za 10.99 zł - cena regularna to bodajże ok. 15 zł. W zamian za to otrzymujemy ogromną 400 ml butlę. 


Na plus można zaliczyć dużą wydajność produktu - wystarczy naprawdę niewielka ilość by dokładnie oczyścić długie pukle. Dodatkowo całą czynność uprzyjemnia nam piękny zapach szamponu - owocowy aromat roznosi się po całej łazience i pozostaje na włosach aż do ich wysuszenia, a nawet chwilę dłużej ;)


Dla zainteresowanych skład produktu:


Poniżej kilka słów na temat produktu:


Czy produkt spełnił moje oczekiwania? Niestety nie bardzo. Przede wszystkim szampon strasznie obciąża włosy. Po ich wysuszeniu wystarczyło z 2-3 poprawić grzywkę i wyglądała jakbym przesadziła z produktami do stylizacji, a po kilku godzinach ogólny stan włosów wskazywał na to, że niepostrzeżenie wymknęłam się do siłowni, a po drodze przebiegłam maraton - po prostu w połowie dnia nadawały się do ponownego mycia :/ Jeśli chodzi o ogólną kondycję włosów to były gładkie i miękkie w dotyku, ładnie błyszczały i łatwo było je rozczesać, a do tego faktycznie były mniej podatne na uszkodzenia. Jednak jak się później okazało sam szampon nie miał z tym wiele wspólnego, a maski i odżywki. Wiem to na pewno, bo zdarzyło mi się przez prawie 2 tygodnie (z braku czasu) nie nałożyć żadnej maski, odżywki ani oleju używając tegoż szamponu i moje włosy niestety, ale w krótkim czasie stały się matowe, suche i poplątane, a ich rozczesywanie nie należało do przyjemnych czynności, że już o łamaniu się włosów pod naporem grzebienia nie wspomnę. Szampon jest po prostu słaby i bez mocno nawilżających i odżywiających maseczek ani rusz. Nic dziwnego, że Jennifer ma doczepiane włosy skoro była zmuszona do używania tego szamponu ;) Na pewno więcej po niego nie sięgnę.

Podsumowując:
PLUSY:
+ bardzo wydajny
+ przepiękny zapach
MINUSY:
- obciąża włosy i sprawia, że po zaledwie kilku godzinach wkoło naszej twarzy zwisają smutne strąki
- konieczne jest zastosowanie odżywki bądź maski by włosy należycie się prezentowały
- sprawia, że włosy robią się matowe, suche i niesamowicie się plączą, a to wszystko powoduje, że ich łamliwość wcale się nie zmniejsza, a wręcz przeciwnie - wzrasta

29 komentarzy:

  1. Mialas kiedys moze wersje w rozowej butelce bo taki mi sie sprawował świetnie :) jestem ciekawa różnicy z tym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie miałam tego różowego więc nie mam porównania.

      Usuń
  2. Ja po szamponie nie spodziewam się zbyt wiele. Ma on umyć moje włosy i niech przy tym przyjemnie pachnie. Do zadań "specjalnych" używam masek, olejków i odżywki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój luby miał po nim mega łupież;<

    OdpowiedzUsuń
  4. O, a ja chciałam go wypróbować. Teraz raczej się nie zdecyduję.

    OdpowiedzUsuń
  5. szkoda, że się nie sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jestem ciekawa tej najnowszej serii:) Na ten szampon na pewno się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeżeli bardzo obciąża włosy, to u mnie na wejściu jest skreślony... Codziennie muszę myc włosy tak mi się przetłuszczają, wiec muszę używać jakiś z ' Apteczki Babuni '... Brrr, zło w pudełko ! ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. W ogóle nie poznałam Jenifer Lopez! Ale serię mimo wszystko z ciekawości bym wypróbowała, L'oreal zazwyczaj zaskakuje mnie pozytywnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam ten szampon w próbkach zanim wszedł na rynek polski ale po paru użyciach stwierdziłam ze się nie nadaje za raz po umyciu i wysuszeniu włosy ładne ale na drugi dzień tragedia szampon wysusza strasznie przez co włosy szybciej się przetłuszczają
    o tym sformułowaniu przeciw wypadaniu to szkoda komentować
    kiedyś czytałam zanim pojawił się szampon że lopez ma tendencję do wypadania włosów ale ile z tego prawdy nie wiem

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety nie dla mnie, mam zbyt cienkie wlosy...

    OdpowiedzUsuń
  11. Wgl nie widać, że to JLo! ;)
    Niestety takie szampony nie nadają się do moich włosów. Mam długie i gęste, ale za to łatwo je obciążyć ;( /E

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam kupować ten szampon, ale chyba zrezygnuję :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Dawno nie miałam żadnego szamponu do włosów z Loreala najbardziej lubię ziołowe choć są dość niewydajne.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze, że nie planowałam zakupu tego "cuda"

    OdpowiedzUsuń
  15. a może zależy też jak sie sprawuje od struktury włosa? :( u mnie wszystko było ok, i po skończonym opakowaniu przez miesiąc jeszcze nie wypadały mi włosy i były mocniejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. miałam z tej serii odżwykę i nie spisywała się dobrze, nie zauważyłam pozytywnych efektów jej używania, jedynie ładnie pachniała :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Niektóre szampony elseve miło wspominam - fajny zapach, delikatne włosy. Jednak to nie było to w 100%, włosy same w sobie się nie poprawiły, to było jedynie "oblepienie". Choć nie mówię, pewnie kiedyś wrócę i kupię jakąś butelkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A tak dobrze się zapowiadał :) Miałam jeden kiedyś, różowy, ale nie pamiętam co on miał robić ;) W każdym razie był bardzo dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy nie ceniłam produktów Loreal do włosów a te ich obietnice ech:P Ty to masz krytyczna postawę, ludzie często bawia sie słowami , w sumie pustymi a Loreal takowe daje, Ty to super wychwyciłaś, ba różnica sformułowań:P Generalnie cały marketng na tym polega, czesto dajemy się nabrać, iluzja jest w nas:)Ale ja lubie taka iluzję czasem działa:P.


    A przy okazji mam ochtę na Lorealowe ukowskie nowosci ktorych w PL nie widziałam i tak jak Ty mam dywagacje czy warto?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak te nęcące obietnice o włosach niczym Roszpunka mogą zaciemnić umysł :P Cóż z wykształcenia marketingowcem jestem więc wiem jak to się konsumenta nabiera ;) a ja taka krytyczna baba jestem, że jak bubel i ściemniacz to suchej nitki na nim nie zostawię - ot taka wstrętna jestem ;)
      Sama mam ochotę na kilka UKowskich kosmetyków, ale ja jestem tu, a UK hen hen za górami, za lasami ;)

      Usuń
  20. oj to moje włosy na pewno by obciążył

    OdpowiedzUsuń
  21. To obciążenie jest czymś, co absolutnie skreśla produkt. Tym bardziej szampon :( Ajć, ale włosy jak z reklamy chce chyba każda :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja nie wiem co jest z tymi szamponami, jedne alterra itd strasznie mi wysuszaja włosy, drugie typu elseve gliss kur znów tak obciązają że się nie da wytrzymac dnia bez umycia włosów....co jest grane ???

    OdpowiedzUsuń
  23. To obciążanie całkowicie go dyskwalifikuje :(

    OdpowiedzUsuń
  24. A ja nigdy nie lubiłam produktów od nich ;p

    OdpowiedzUsuń
  25. Tak czytam te minusy i myślę sobie, że ten szampon, to chyba jakiś koszmar ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Faktycznie używając tych szamponów mam wrażenie obciążania..nie przepadam i nie sięgam po nie zbyt często.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2016 Nuttin' But Style , Blogger