L'Biotica BIOVAX - intensywnie regenerująca maseczka do włosów ciemnych

Maska L'Biotica BIOVAX do włosów ciemnych okazała się prawdziwym hitem. Zdecydowanie jest to najlepsza maska tej firmy. Moje włosy ją pokochały i na pewno będzie stale gościć w mojej łazience.


Produkt zamknięty jest w plastikowym "słoiczku" o pojemności 250 ml, za który zapłacimy ok. 20 zł. Dodatkowo otrzymujemy serum wzmacniające oraz czepek.


Podobnie jak inne maski L'Biotica BIOVAX również i ta nie zawiera parabenów, SLS, SLES ani glikolu propylowego.


Dla zainteresowanych skład produktu:


Poniżej znajdziecie wszystkie najważniejsze informacje dotyczące maseczki:






Produkt wygląda jak zmiksowane morele z brzoskwiniami i tak też pachnie ;) Zapach jest przepiękny i utrzymuje się na włosach jeszcze wiele godzin po ich wysuszeniu. To co wyróżnia tą maskę od innych produktów tej firmy to jej kolor - jest brzoskwiniowy z małymi, błyszczącymi drobinkami. 

Maskę stosowałam 1-2 razy w tygodniu trzymając ją na głowie minimum pół godziny. Opakowanie starcza na 8 razy (przy długich włosach i aplikowaniu dość dużej ilości produktu). Oczywiście przy krótszych włosach starczy zapewne na 2 razy dłużej - także wydajność jest, jak zwykle, zadowalająca. Po zastosowaniu maski włosy są niewiarygodnie gładkie i miękkie w dotyku, a dodatkowo przepięknie błyszczą. Ponadto kolor pukli jest bardziej żywy i pogłębiony - oczywiście nie jest to przyciemnienie o ton czy dwa, ale różnica jest zauważalna. Produkt sprawia, że włosy są idealnie nawilżone, a ich elastyczność znacznie wzrasta co powoduje większą odporność na uszkodzenia. Maska nie obciąża włosów. Ułatwia rozczesywanie i układanie. Co najlepsze wszystkie efekty utrzymują się nawet po zakończeniu używania maski :) Na pewno zaopatrzę się w kolejne opakowania :)

Podsumowując:
PLUSY:
+ przepiękny zapach
+ nie zawiera parabenów, SLS, SLES ani glikolu propylowego
+ dość wydajna
+ sprawia, że włosy są gładkie i miękkie w dotyku
+ sprawia, że włosy przepięknie błyszczą
+ kolor włosów jest żywszy i pogłębiony
+ utrzymuje poziom nawilżenia na odpowiednim poziomie
+ ułatwia rozczesywanie
+ wzrost elastyczności sprawia, że włosy są mniej podatne na uszkodzenia
+ ułatwia układanie - włosy są dobrze dociążone i podatne na układanie
+ nie obciąża włosów 
+ efekty utrzymują się nawet wtedy kiedy zaprzestaniemy używania maski
MINUSY:
- brak

28 komentarzy:

  1. również jestem z niej zadowolona i niedługo planuję jej recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo to koniecznie ją kupię! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Zdecydowanie najlepsza maska Biovax.

      Usuń
    2. Zgadzam się - najlepsza ze wszystkich :) Teraz zawsze kupuję półlitrowe opakowania, żeby starczyła na dłużej.

      Usuń
  3. Dużo dobrego slyszalam o kosmetykach tej firmy. Chyba musze sie im blizej przyjzec :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto ;) Miałam okazję używać 4 masek Biovaxu i z każdej byłam zadowolona. Jestem ciekawa jak się spisze ta nowa z olejkami :)

      Usuń
  4. Tą maskę teraz zamierzam spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  5. chce maseczkę ,która nie ma minusów ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. I ja się na nią czaiłam, póki co kupiłam jednak balsam Seboradin, ale po przetestowaniu, przerzucę się L'bioticę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. lubię te maski, choć chyba najbardziej wersję z kreatyną i tę do włosów rozjaśnionych :D

    OdpowiedzUsuń
  8. mam jasne włosy, ale inne wersje bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie używałam, ale przydałaby mi się taka maska :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chodziłam już jakiś czas koło masek tej firmy, ale ostatecznie kupiłam tę z Pilomax i jak na razie jestem średnio zadowolona. Niby krótko jej używam, więc na razie powstrzymam się od dłuższych komentarzy. Ale jak skończę tę moją, to na pewno przyjrzę się jeszcze raz L'biotice. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wczoraj ją zakupiłam, bo nie było tej do włosów suchych i zniszczonych. Mam nadzieję, że także będę z niej zadowolona! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Od tej maski wszystko się zaczęło, całe moje włosomaniactwo :) Stosuję ją już długo, ale nie rezygnuję z niej bo jest nawilżającym kompresem na moje włosy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie ostatnio ją wykończyłam i bardzo ją lubiłam, kiedyś na pewno do niej wrócę jednak teraz planuję zakup tej najnowszej - aragan, makadamia, kokos ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa tej nowej maski z olejkami - już ją nawet kupiłam ;)

      Usuń
  14. Dziękuję za recenzję! Zastanawiałam się, która wersję wybrać i ciekawiło mnie, czy ta w jakiś sposób wpływa na kolor włosów. Teraz już wiem! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam - jak dla mnie to najlepsza ich maska :)

      Usuń
  15. Aż wstyd się przyznać ale jeszcze nie miałam. Lubię Biovaxa do włosów wypadających i regularnie do niej wracam ale widzę że trzeba spróbować innych bo też warte uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam jeszcze żadnej maseczki z tej firmy .. Ta mnie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  17. te maski to już bestseller :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wiem co mnie do tej pory powstrzymywało, że nie wypróbowałam tej maski :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. nigdy nie mialam odzywki tej firmy a tyle dobrego czytalam o kazdej z nich, ze zastanawiam sie czemu jeszcze nie sprobowalam i ja.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwyższy czas naprawić ten błąd :P

      Usuń
  20. ta maska była moją pierwszą maską z Biovaxa i zdecydowanie najbardziej ulubioną :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam... nie widziałam większej różnicy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2011 - 2017 NUTTIN' BUT STYLE - KOBIECY BLOG O URODZIE I KOSMETYKACH.

Prezentowane treści mogą zawierać lokowanie produktów, linki afiliacyjne oraz inne formy sponsorowanej obecności marek kosmetycznych.