Czarna marokańska maska do włosów - Planeta Organica

Dziś kilka słów na temat drugiej maski, którą w ostatnim czasie pokochały moje włosy. Mowa o czarnej marokańskiej masce Planeta Organica.

Opakowanie o pojemności 300 ml to koszt ok. 30 zł. Maska dostępna jest TUTAJ.




Poniżej kilka słów od producenta:



Co najśmieszniejsze maska wcale nie jest czarna, jak wskazuje na to jej nazwa, a zielona.


Po otwarciu opakowania po całej łazience roznosi się przepiękny ziołowy zapach, który utrzymuje się na włosach aż do następnego mycia.


Aplikacja przebiega bezproblemowo - maska trzyma się włosów i nie ma obawy, że zacznie nam spływać. Co istotne, nie obciąża włosów, więc jeśli lubicie nakładać tonami produkty tego typu na włosy możecie być spokojne - sprawdziłam to na sobie i co ciekawe im więcej maski nałożymy tym lepsze efekty. Włosy są niewiarygodnie miękkie i gładkie w dotyku. Ich rozczesanie jest ułatwione. Dodatkowo wzrasta poziom nawilżenia naszych pukli. Po zużyciu całego opakowania zauważyłam, że moje włosy stały się mocniejsze i mniej podatne na uszkodzenia - są bardziej elastyczne, a do tego ich wypadanie zostało w dużym stopniu zmniejszone. Oprócz tego włosy przepięknie błyszczą. No i ten przepiękny zapach - zupełnie jakbym sobie poperfumowała czuprynę ;)


Warto również wspomnieć o przyjemnym składzie, w którym nie znajdziemy parabenów, a także o tym, że wszystkie efekty, które uzyskamy dzięki tej masce są długotrwałe i utrzymują się nawet wtedy kiedy zaprzestaniemy jej używania.


Dla zainteresowanych skład produktu:
Aqua with infusions of Organic Argania Spinosa Kernel Oil, Organic Citrus Aurantium Amara Flower Oil, Laurus Nobilis Leaf Extract, Olea Europaea Fruit Oil, Eucalyptus Globulus Leaf Oil, Lavendula Angustifolia (Lavender) Oil, Origanum Vulgaris Extract, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Behentrimonium Chloride, Cetyl Ether, Isopropyl Palmitate, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid.

Podsumowując:
PLUSY:
+ przepiękny zapach
+ dobry skład
+ nie zawiera parabenów
+ ułatwia rozczesywanie
+ sprawia, że włosy są miękkie i gładkie w dotyku
+ dobrze nawilża
+ nie obciąża
+ włosy są bardziej elastyczne i mniej podatne na uszkodzenia
+ nadaje włosom ładny połysk
+ hamuje wypadanie włosów
+ efekty utrzymują się nawet wtedy kiedy zaprzestaniemy używania maski
MINUSY:
- brak

28 komentarzy:

  1. ja bym do minusów zaliczyła kolor bo jest bardzo bagnisty :D ale grunt , że się świetnie sprawia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na włosach to wygląda trochę jakby stado ptaków narobiło nie tam gdzie trzeba :P No, ale kolor nie wpływa na jakość produktu :P

      Usuń
    2. "Dzień dobry państwu, tu Świtezianka, właśnie wylazłam z dna jeziora."? :D
      Cieszyłam się na czarną maskę. Ale skoro czarne jest zielone- tym lepiej. Będzie jeszcze śmieszniej :P

      Usuń
  2. Większość składników naturalnych dlatego pewnie taki kolor - hmmm chyba bym się skusiła mieć zielone włosy przez moment dla takiego efektu - pozdrwiam kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mam ją w wersji balsamu :) takze mam nadzieje ze rwonie dobrze sie spisze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje się bardzo zachęcająca. Dużo składników, które lubię.

    OdpowiedzUsuń
  5. kuszą mnie maski rosyjskie, ale z moją systematycznością pewnie skończyłyby jako odżywki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio staram się wygospodarować czas przynajmniej 2 razy w tygodniu na maski i nawet mi to nieźle idzie :P

      Usuń
  6. kiedyś miałam czarne... mydło i tylko z nazwy takie było haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać na naklejce (w wersji polskiej) to jest CZARNA, GĘSTA marokańska maska do włosów, a ona ani czarna ani nie jakoś nadzwyczajnie gęsta :P

      Usuń
  7. Zastanawiałam się nad jej zakupem ale ostatecznie kupiłam łopianową która okazała się nijaka trzeba było wybrać tę

    OdpowiedzUsuń
  8. chyba bym się przestraszyła gdybym zobaczyła ten kolor:) po twojej recenzji wpadła mi jednak w oko:)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie słyszałam, ale zainteresowała mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyciągnęła by mnie do tej maski chociażby konsystencja i kolor! uwielbiam takie mazie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach też by Cię przyciągnął, bo jest piękny - oczywiście o ile lubisz takie ziołowe aromaty :)

      Usuń
  11. Jestem w połowie jej używania.Ta maska naprawdę odżywia!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale trawiasta formuła;) Warto sprobowac:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda bardzo zachęcająco :)
    Na pewno wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  14. Przyjazny skład, działa, i do tego ładnie pachnie - oj muszę spróbować :)
    Tylko pewnie wygląda się w tej masce na włosach prześmiesznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwszy raz o niej słyszę/czytam. Ten kolor kojarzy mi się ze spiruliną, czyli czymś o baaaaardzo nieprzyjemnym zapachu:/ Ale skoro działa cuda, to może kiedyś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście jeśli chodzi o zapach to daleko jej do spiruliny. Tu mamy piękny ziołowy aromat :)

      Usuń
  16. Opakowaniu mnie intryguje :) a zawartość w takim kolorze tak kusi, że chyba sama będę musiała ją przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  17. akurat ta maska mnie najmniej kusi, ale ta złota jest mega i w końcu jej ulegnę :D

    OdpowiedzUsuń
  18. musi się w niej fajnie wyglądać po nałożeniu :D jeszcze tylko algi na twarz i Shrek jak nic!:D

    OdpowiedzUsuń
  19. Wizualnie nie prezentuje się zachęcająco :P wygląda trochę jak zielona glina - ale jak efekty są zadowalające, to mi takiej prezencji skusiłabym się na zakup :]

    OdpowiedzUsuń
  20. Zastanawiam się nad nią :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2016 Nuttin' But Style , Blogger