Naturalne masło z ekstraktem z czerwonej herbaty (pole bawełny) - TSO MORIRI

Dziś kilka słów o produkcie, który stał się moim ulubieńcem wśród kosmetyków do pielęgnacji ciała. Mowa tu o naturalnym maśle do ciała z ekstraktem z czerwonej herbaty (wersja zapachowa - pole bawełny) firmy Tso Moriri. Produkt zamknięty jest w ładnej, metalowej puszce o pojemności 100 ml. Jest to wydatek rzędu 40 zł. Można je dostać TUTAJ. Oprócz aromatu bawełny dostępne są jeszcze dwie inne wersje zapachowe:  białe piżmo oraz imbir.



Masło do ciała składa się z mieszaniny naturalnych maseł (masło mango oraz masło shea). Skład wzbogacony jest dodatkowo o naturalny olej kokosowy i olej migdałowy oraz naturalne ekstrakty bawełny i czerwonej herbaty. 
Masło nie zawiera parabenów ani barwników, jest przebadane dermatologicznie. Masło mango oraz masło shea są bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe - linolowy i oleinowy, które przeciwdziałają przesuszaniu skóry, zatrzymując wodę w naskórku. Mają bardzo silne właściwości nawilżające i natłuszczające dzięki czemu łagodzą podrażnienia skóry, dodatkowo działają uelastyczniająco i wygładzająco. Masło mango i masło shea są naturalnymi filtrami UV ze względu na zawartą w swoim składzie substancję o budowie zbliżonej do filtrów przeciwsłonecznych i antyoksydanty.
Olej kokosowy doskonale nawilża i pielęgnuje skórę. Zmiękczające i wygładzające działanie olejku migdałowego zapewnia właściwe nawilżenie, zapobiega utracie sprężystości, działa ujędrniająco.
Wosk pszczeli wzmacnia i odbudowuje płaszcz hydrolipidowy skóry oraz pozostawia delikatną warstewkę ochronną.
Witamina E neutralizuje wolne rodniki, które przyczyniają się do przedwczesnego starzenia się skóry.
Ekstrakt z czerwonej herbaty ma działanie silnie ujędrniające zwiotczałą skórę. Rewitalizuje i zatrzymuje procesy starzenia skóry, jest silnym antyoksydantem. Zawiera enzym dysmutazę ponadtlenkową (SOD), który hamuje procesy utleniania zachodzące w komórkach, działa też przeciwzapalnie. (za http://www.tsomoriri.pl)



Masło ma zbitą konsystencję, ale pod wpływem ciepła skóry błyskawicznie mięknie i zamienia się w olejek. Aplikacja nie sprawia większych problemów. Produkt pozostawia na skórze delikatną, tłustą warstewkę, która znika gdy masło całkowicie się wchłonie. Wówczas jedyne co pozostaje to cudowny zapach (określiłabym go jako aromat świeżo wyciągniętego z pralki prania - tak pachnie mój ulubiony płyn do płukania), który utrzymuje się na skórze cały dzień aż do następnego wejścia pod prysznic ;) Dzięki temu produktowi moja skóra wróciła do normy. Odzyskała zdrowy połysk. Stała się dobrze nawilżona oraz miękka i gładka w dotyku. Po zużyciu całego opakowania była bardziej napięta i jędrna. Co ciekawe masła można używać co 2 czy 3 dzień, a nasza skóra nadal będzie w tak świetnym stanie gdybyśmy stosowali jakikolwiek inny balsam codziennie. Także jest to idealny produkt dla leniuchów i zapominalskich ;) Dodatkowo produkt jest bardzo wydajny - wystarczy już niewielka ilość by wysmarować się nim od stóp do głów ;) Co ważne masło nie uczula oraz nie podrażnia i można je stosować nawet na skórę po goleniu. Wówczas złagodzi ewentualne podrażnienia spowodowane katowaniem nóg maszynką. 



Dla zainteresowanych skład produktu:


Podsumowując:
PLUSY:
+ wydajne
+ ładne, solidne opakowanie
+ bezproblemowa aplikacja
+ piękny zapach, który utrzymuje się na skórze do kilkudziesięciu godzin od aplikacji
+ sprawia, że skóra jest miękka i gładka w dotyku
+ przy dłuższym stosowaniu skóra staje się bardziej napięta i jędrna
+ bardzo dobrze nawilża
+ skóra nabiera zdrowego blasku
+ nie uczula
+ nie podrażnia
+ można stosować bezpośrednio po goleniu (złagodzi ewentualne podrażnienia skóry)
MINUSY:
- brak

Po więcej informacji o kosmetykach Tso Moriri zapraszam TUTAJ.

7 komentarzy:

  1. Jak ja lubię podsumowanie, kiedy w minusach widnieje "BRAK". No aż się chce od razu kupić. Ja Tso Moriri bardzo lubię, mogłabym wykupić ich pół asortymentu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi zachęcająco.

    Chyba nigdy nie spotkałam się z tą marką poza blogami.

    OdpowiedzUsuń
  3. masełko wygląda fajnie :) z chęcią bym przetestowała

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mnie zaciekawiłaś! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dodaję do swojej listy zakupów :).

    OdpowiedzUsuń
  6. ach tle plusów że tylko kupować i testować :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2011 - 2017 NUTTIN' BUT STYLE - KOBIECY BLOG O URODZIE I KOSMETYKACH.

Prezentowane treści mogą zawierać lokowanie produktów, linki afiliacyjne oraz inne formy sponsorowanej obecności marek kosmetycznych.