Nail polish corrector - Ewa Schmitt

Uwielbiam ciemne odcienie lakierów do paznokci. Niestety malowania nimi już tak nie ubóstwiam. Jak bardzo bym się nie starała to zawsze obsmaruję skórki dookoła. Z pomocą przychodzi mi nail polish corrector firmy Ewa Schmitt. Dzięki niemu szybko i bez problemu mogę dokonać poprawek.


Korektor ma formę mazaka z trzema wymiennymi końcówkami. Co istotne produkt od razu zmywa lakier ze skórek - nie rozmazuje go po nich - co często się zdarza przy takich produktach. Ponadto możemy użyć korektora zmywając czarny lakier, a potem różowy i po czarnym nie będzie śladu. Nie ma obawy, że zabrudzimy sobie skórki lakierem, którego używaliśmy wcześniej.


Za korektor zapłacimy ok. 18 zł. Według mnie jest to całkiem przydatny produkt i nie wyobrażam sobie malowania paznokci bez świadomości, że mogę wymazać każdy najmniejszy lakierowy błąd ;)

14 komentarzy:

  1. Na pewno przyda się osobom, którym przy malowaniu trzęsą się ręce :D (czyt. czyli ja)

    OdpowiedzUsuń
  2. sama posiadam podobny z essence jest tańszy i piękne pachnie.jednak uważam że jeden z najlepszych zmywaczy z pisaku posiada Basic

    OdpowiedzUsuń
  3. Zostałaś otagowana. Zapraszam do zabawy http://moniqnrw85.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę się za nim rozejrzeć, bo faktycznie ułatwia życie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ten sam problem. Na pewno się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. musisz dużo ćwiczyć i mieć wygodną pozycję przy malowaniu paznokci-to i skórek nie pomalujesz :D
    ale ja też mam taki korektor-najczęściej używam go do wyrównywania pasków przy francuskim

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak mi nie wyjdzie to od razu wszystko zmywam i daruję sobie jakiekolwiek lakiery ;) Musiałabym mieć chyba dużo cierpliwości żeby siedzieć i malować, malować, malować, a że cierpliwość przy tej czynności mi się szybko kończy to albo wcale nie maluję paznokci albo używam jasnego różu, bo jak coś nie wyjdzie to nie widać :P

      Usuń
  7. Nigdy nie mialam takiego flamastra...jak juz naprawdę pomaluję tak, że lepiej się nie pokazywać to w grę wchodzi patyczek do uszu i zmywacz :D też daję radę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. mam taki flamaster ale z innej firmy, jest bardzo wygodny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda ciekawie;) Pewnie by mi się przydał:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja się nigdy nie nauczyłam używania takich korektorów. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. takie cudeńko i mi by się przydało bo skórki zawsze są u mnie pomalowane :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2016 Nuttin' But Style , Blogger