Maseczka głęboko oczyszczająca + maseczka intensywnie nawilżająca - Bielenda

Jako, że październik został hucznie okrzyknięty, w blogosferze, miesiącem maseczek zapraszam Was na kolejną recenzję. Tym razem mowa o duecie maseczek Bielendy - Ogórek i Limonka. 



Krok 1 to maseczka głęboko oczyszczająca, a krok 2 intensywnie nawilżająca. Cena waha się w granicach 4 zł.




Poniżej kilka słów od producenta:


Dla zainteresowanych skład produktu:


Maseczka oczyszczająca ma typową konsystencje dla produktów zawierających glinkę. Natomiast maseczka intensywnie nawilżająca wyglądem przypomina lekki, żelowy krem. Jeśli chodzi o zapach - jest delikatny i o dziwo faktycznie pachnie ogórkiem i limonką. Zapach miły dla nosa.


Przejdźmy do meritum, czyli właściwości produktu:

Krok 1: MASECZKA GŁĘBOKO OCZYSZCZAJĄCA natychmiast odblokowuje i zwęża pory, usuwa obumarłe komórki naskórka, pochłania nadmiar sebum i reguluje jego wydzielanie. Skutecznie zapobiega powstawaniu zaskórników i wyprysków. Łagodzi podrażnienia i zmiany trądzikowe.

Krok 2: MASECZKA INTENSYWNIE NAWILŻAJĄCA skutecznie matuje skórę, głęboko nawilża, regeneruje, łagodzi podrażnienia, rozjaśnia przebarwienia potrądzikowe. Błyskawicznie wygładza, wzmacnia i ujędrnia cerę.

Efekt
Czysta, doskonale nawilżona, idealnie matowa cera. (za http://bielenda.pl)

A jak jest naprawdę?

Muszę zaznaczyć, że recenzję piszę w oparciu o trzykrotne zużycie podwójnej saszetki.

Po zastosowaniu kroku pierwszego skóra jest miękka i gładka w dotyku. Maseczka dość dobrze oczyszcza pory, które dzięki temu są widocznie zwężone. Produkt lekko matuje buzię choć nie na tyle by nie musieć jej później przypudrować. Co prawda zmniejsza ilość zaskórników jednak nie zapobiega całkowicie ich powstawaniu.
Maseczkę intensywnie nawilżającą podobnie jak w przypadku saszetkowego duo z serii Bawełna rozsmarowujemy jak krem i pozostawiamy do wchłonięcia. Co ważne produkt wchłania się szybko i całkowicie. W efekcie czego uzyskujemy gładką i dobrze nawilżoną skórę.

Warto również wspomnieć, że żadna z maseczek nie podrażnia skóry.

Podsumowując:
PLUSY:
- przyjemny ogórkowo-limonkowy zapach
- nie podrażnia
- sprawia, że skóra jest miękka i gładka w dotyku
- skóra jest dobrze oczyszczona i nawilżona
- lekko matuje
- zmniejsza ilość zaskórników
- zwęża pory
MINUSY:
- parabeny w składzie

* PR SAMPLE

9 komentarzy:

  1. Nie lubię jej . Bardzo mnie podrażniła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też, wytrzymałam z nią minutę. Paliło:/

      Usuń
    2. u mnie byłoby pewnie to samo, mam mega wrażliwą skórę :/

      Usuń
  2. Nie miałam nigdy. Teraz siedzę z glinką na twarzy i wyglądam jak Fiona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam ją kilka razy, ale na mojej tłustej skórze się nie sprawdziła

    OdpowiedzUsuń
  4. tej maseczki jeszcze nie miałam :)
    może masz ochotę wygrać jakieś kosmetyki?? Na moim blogu rozdanie :) zapraszm :)

    OdpowiedzUsuń
  5. lubie produkty ogórkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam kiedyś, lubiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. musze ją kupić;) wygląda ciekawie;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2016 Nuttin' But Style , Blogger