Suflet do ciała z ekstraktem z kasztanowca - Boots

Dziś krótka recenzja sufletu do ciała z wyciągiem z kasztanowca. Produkt zamknięty jest w opakowaniu a'la słoiczek o pojemności 75 ml. Dostępny jest tylko przez internet, a jego cena kształtuje się między 5 a 9 zł. Ja za swój zapłaciłam 4,99 zł. 

Konsystencja jest lekka, kremowa dzięki czemu suflet łatwo się rozsmarowuje i szybko wchłania. Nie pozostawia przy tym ani tłustej ani klejącej warstwy na skórze. Niestety jest mało wydajny, a opakowanie jest na tyle małe, że produktu wystarcza nam zaledwie na kilka razy. Jeśli chodzi o zapach to jest on świeży, delikatny i nienachalny. Suflet sprawia, że skóra jest dobrze nawilżona oraz miękka i gładka w dotyku. Idealny produkt na weekendowy wyjazd ze względu na mini gabaryty opakowania ;) Podobno ma działać ochronnie na naczynka krwionośne, ale tego akurat stwierdzić nie jestem w stanie, bo nie mam z nimi żadnych problemów. 


Podsumowując: 
PLUSY:
- lekka, kremowa konsystencja
- szybko się wchłania
- dobrze nawilża
- sprawia, że skóra jest gładka i miękka w dotyku
- delikatny, świeży zapach
MINUSY:
- mało wydajny
- małe opakowanie

14 komentarzy:

  1. ach gdyby był większy i wydajniejszy to na pewno bym się na niego skusiła

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam ten suflet na allegro kiedyś .
    Szkoda, że mało wydajny :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, bo jest to całkiem fajny produkt. Jeszcze może tą małą wydajność jeszcze bym jakoś przebolała gdyby np. można było kupić opakowanie 200 ml.

      Usuń
  3. Chyba go sobie kupie i przetestuję!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli do ciała to powinien być większy i wydajniejszy.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja używam bardzo często maseł, balsamów itd...u mnie pewnie skończyłby się po tygodniu;)
    buźka

    OdpowiedzUsuń
  6. moglby sie skonczyc w moim przypadku po 2 aplikacjach ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja zupełnie go nie znałam...ale zerknę na allegro bo choćby dla samego opakowania to kupię...pojemniczek przyda mi sie na moje eksperymenty z masłaem shea ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz się spotykam z sufletem do ciała, z sorbetem jeszcze ale z sufletem nigdy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się suflet tylko i wyłącznie z jedzeniem kojarzy ;) Swoją drogą zastanawiam się dlaczego oni tak to nazwali, bo to ma konsystencję kremowego mleczka, a co to ma wspólnego z puszystym sufletem? Raczej nic ;)

      Usuń
  9. Suflet? :)) oryginalnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie chętnie bym spróbowała :) a są jakieś inne zapachy?

      Usuń
    2. Z tego co wiem to suflet jest dostępny tylko w wersji z kasztanowcem.

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2016 Nuttin' But Style , Blogger