Płyn micelarny - Oeparol Hydrosense

Dziś zapraszam Was na recenzję płynu micelarnego firmy Oeparol (seria hydrosense). Produkt zamknięty jest w plastikowej butelce o pojemności 200 ml, za którą zapłacimy 13-15 zł. 



Poniżej kilka podstawowych informacji na temat prezentowanego micela:

Wskazania: 
Codzienny demakijaż i oczyszczanie skóry wrażliwej.

Działanie:
Formuła micelarna szybko i dokładnie usuwa makijaż twarzy i oczu. Idealnie oczyszcza skórę i zapobiega podrażnieniu i przesuszeniu naskórka. Po zastosowaniu skóra jest miękka, nawilżona i ukojona. Dzięki łagodnym substancjom oczyszczającym, preparat nie powoduje zaczerwienień i zapewnia skórze uczucie komfortu.

Sposób użycia:
Nasączyć wacik płynem micelarnym i zmywać makijaż zaczynając od okolicy oczu. Oczyszczać skórę kilkoma wacikami do momentu, aż ostatni wacik będzie czysty. Nie wymaga spłukiwania. 

Pierwsze co rzuca się w oczy, a raczej w nos po otworzeniu opakowania to zapach - nie wiem czemu, ale przypomina mi on trochę męskie perfumy :O Co nie znaczy, że mi się nie podoba - wręcz przeciwnie jest przyjemny i nienachalny, choć myślę, że zapach w tego typu produktach jest zbędny. Co ważne otwór dozujący jest odpowiedniej wielkości (nie za duży, nie za mały) dzięki czemu aplikujemy na wacik idealną ilość płynu. Produkt jest bardzo wydajny. Jeśli chodzi o właściwości micela Oeparol to spełnia obietnice producenta. Całkiem sprawnie zmywa makijaż - nie ma problemu ze zmyciem tuszu czy eyelinera w żelu - wystarczy po jednym waciku na oko by make-up zniknął. Bardzo istotne jest to, że pozbycie się makijażu nie wymaga pocierania delikatnej skóry oczu - wystarczy przyłożyć płatek i wszystko się rozpuszcza. Nie ma mowy o zamgleniu oczu czy jakimkolwiek podrażnieniu. Warto również dodać, że płyn nie pozostawia klejącej warstwy na skórze. 

Podsumowując:
PLUSY:
- wydajny
- szybko i dokładnie zmywa makijaż
- nie podrażnia
- nie pozostawia klejącej warstwy na skórze
MINUSY:
- brak

18 komentarzy:

  1. A to psikus, mnie niestety czasem podrażniał :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie, od czasu odkrycia micela Bourjois, to pierwszy micel, który mi podpasował i właśnie nie podrażniał ani nie zostawiał tej paskudnej klejącej warstwy czego nienawidzę.

      Usuń
  2. Dla skóry wrażliwej on jest? czyli dla mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo go lubię :)
    p.s. nie wiem czy wiesz, ale bardzo często publikujesz ten sam post - np. balsam oeparol pojawił się kilka razy w blogrolu, ale zaraz był pusty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam to, ale wczoraj mi coś blogspot szalał i nie chciał mi w ogóle tego posta opublikować mimo, że był to post utworzony wcześniej i zaplanowany na wczorajszy dzień, więc może to przez to :/

      Usuń
    2. z kilkoma wcześniejszymi notkami było to samo... więc problem nie jest od wczoraj... spoko, tylko informuję

      Usuń
    3. Często przygotowuję posty wcześniej i ustawiam publikację na późniejsze dni. Nie mam pojęcia co innego mogłoby być przyczyną takiego stanu rzeczy. Niemniej dzięki za info.

      Usuń
    4. też to zauważyłam;/
      a płynu nie znam i chętnie bym spróbowała

      Usuń
    5. Postaram się nie korzystać z opcji "zaplanuj posta" i dodawać je na bieżąco - zobaczymy czy to coś da.

      Usuń
  4. nigdy go nie miałam, używam Bourjois :)

    ooo dobrze, że Sauria o tym pisze bo mi również tak zawsze się wyświetla

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też używam Bourjois, ale myślę, że Oeparol jest dla niego dobrą alternatywą.

      Już raz tak było, że mi publikowało i puste, ale jak wchodziłam na blogspota to u mnie tego nie było, więc nie wiem o co chodzi :O Dziwne, że dzieje się to tylko wtedy kiedy napiszę posta wcześniej i skorzystam z opcji zaplanowania go na inny dzień.

      Usuń
  5. Ciekawy jest, bardzo chętnie bym go wypróowała ale na razie nie widziałam go w sklepach.

    OdpowiedzUsuń
  6. kolejna dobra recenzja tego płynu , widziałam w sklepie zielarskim i chyba się skuszę na niego

    OdpowiedzUsuń
  7. nie próbowałam, ale podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie szału nie zrobił... Lekko mnie szczypał :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi podpasował bardziej niż Bourjois. Chciałam go kupić ale nigdzie nie mogę trafić :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2011 - 2017 NUTTIN' BUT STYLE - KOBIECY BLOG O URODZIE I KOSMETYKACH.

Prezentowane treści mogą zawierać lokowanie produktów, linki afiliacyjne oraz inne formy sponsorowanej obecności marek kosmetycznych.