Mleczko pod prysznic z jedwabiem - BingoSpa

Przybywam do Was z kolejną recenzją - tym razem na tapecie mleczko pod prysznic z jedwabiem firmy BingoSpa. Produkt zamknięty jest w plastikowej butelce o pojemności 300 ml. Mleczko można zakupić TUTAJ - jego aktualna cena to 8,50 zł.



Niestety jeśli chodzi o opakowanie to zamknięcie w postaci metalowej nakrętki nie sprawdza się zupełnie. Po pierwsze jest strasznie miękka i łatwo ulega uszkodzeniom (na zdjęciach poniżej widać jak jest powgniatana - niestety w takim stanie ten produkt otrzymałam). Po drugie strasznie ciężko odkręcić butelkę będąc pod prysznicem i mając mokre ręce.



Kolejnym minusem jest dozownik w postaci ogromnej dziury przez co ciężko nanieść na myjkę odpowiednią ilość mleczka (dziura jest tak duża, że zazwyczaj wylewa mi się zbyt duża ilość kosmetyku :/). Producent powinien pomyśleć o jakichś ulepszeniach w tej kwestii - np. o pompce, która byłaby idealna biorąc pod uwagę to, iż butelka jest dość twarda i ciężko się ją zgniata, a więc pomniejszenie dziurki na niewiele się zda, bo ciężko będzie produkt wycisnąć. Minusem jest również papierowa naklejka, w którą błyskawicznie wsiąka woda, a namoczony papier wygląda nieestetycznie i niezbyt ładnie odchodzi od opakowania.



Generalnie od żelu wymagam tego by mył ;) a do tego nie podrażniał i nie wysuszał skóry oraz ładnie pachniał. No właśnie i o ten zapach się tu rozchodzi. Patrząc na to, iż jest to mleczko, do tego w różowym kolorze i zostało wysłane do kobiety, a dodatkowo nie ma nigdzie znacznika FOR MEN oczekiwałabym zapachu delikatnego kwiatowego, świeżego cytrusowego czy też słodkiego jak guma balonowa bądź owocowego - mówiąc jednym słowem czegoś kobiecego...a co dostaję? Dostaję mocno chemiczny zapach męskich perfum, a raczej taniej wody kolońskiej, która to woń niestety drażni nos. Nie zrozumcie mnie źle - ja lubię zapach męskich perfum i nawet czasem (szczególnie po treningu) lubię dla orzeźwienia skorzystać z żelu mojego męża, ale te żele w porównaniu z mleczkiem BingoSpa pachną subtelnie. Pewnie niektórym zapach ten przypadnie do gustu, bo jak wiadomo zmysł powonienia u każdego działa inaczej i każdy ma inne preferencje. Jednak ja jestem na nie w tej kwestii. Poza tym żel spełnia swoje zadanie, a więc myje, dobrze się pieni, nie wysusza skóry ani jej nie podrażnia.

Dla zainteresowanych skład produktu:


Podsumowując:
PLUSY:
+ spełnia swoją podstawową funkcję, a więc myje :P
+ dobrze się pieni
+ nie wysusza skóry
+ nie podrażnia
MINUSY:
- mocny, chemiczny, męski zapach
- opakowanie

* PR SAMPLE

9 komentarzy:

  1. Też mnie strasznie denerwowało to opakowanie w moim żelu z algami :|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie to jest opakowanie płynu do kąpieli, a nie żelu pod prysznic :/

      Usuń
  2. za opakowanie wielki minus :

    OdpowiedzUsuń
  3. faktycznie musza coś zrobić z tym opakowaniem

    OdpowiedzUsuń
  4. faktycznie z opakowaniem nie poszaleli

    OdpowiedzUsuń
  5. No opakowanie nieporęczne, ale jak tak się patrzy to prezentuje się ślicznie !:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ale super chocaiaż opakowanie kiepskie;/

    OdpowiedzUsuń
  7. prezentuje się super ale skoro ma chemiczny zapach to zdecydowanie odpada;/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2016 Nuttin' But Style , Blogger