Woda brzozowa & Lotion z czarną rzodkwią

W związku z tym, że lato nadchodzi wielkimi krokami zaczęłam intensywną regenerację włosów po zimie. Niedawno zaczęłam testować lotion firmy Seboradin do włosów skłonnych do wypadania oraz wodę brzozową, o której naczytałam się tyle dobrego, że nie mogłam jej nie wypróbować. Choć trzeba przyznać, że żeby ją kupić to trzeba ją sobie chyba wyczarować, bo nigdzie jej nie ma :O Tą, którą widzicie na zdjęciu kupiłam w Schleckerze. Mam jeszcze jedną z Isany, którą wyczarowała moja mama (z Rossmanna) ;) Póki co używam tej ze Schleckera. Przelałam ją sobie do buteleczki z pompką (butelka pochodzi z zestawu podróżnego - 2 butelki z pompką, 1 butelka zakręcana i 2 małe, zakręcane słoiczki - cena zestawu 9,90 zł w Tesco) - dużo lepiej aplikuję się wodę brzozową z tej buteleczki niż z tej szklanej, w której ją sprzedają. Ta szklana ma wielgachny otwór i przy próbie nałożenia tego na skórę głowy to od razu by się nam wylała połowa butli, a tak z tej plastikowej z pompką mogę precyzyjnie nałożyć produkt na skórę głowy, a nie na włosy. Póki co używam 3 tygodnie lotionu Seboradinu i robię potem tygodniową przerwę, w trakcie której używam wody brzozowej. Za jakiś czas poinformuję Was o efektach tej kuracji. Jedno co mogę powiedzieć już teraz to to, że włosy są dłużej świeże - na drugi dzień wyglądają dokładnie tak samo jak zaraz po umyciu.




Miałyście styczność z tymi produktami? Hit czy kit?

15 komentarzy:

  1. Widzę,że nie tylko ja zabrałam się za regenerację włosów:)dziś zakupiłam słynną odżywkę-wcierkę z Farmony:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo ciekawa tej wcierki bursztynowej z Farmony, ale póki co musi poczekać na swoją kolej, bo chcę zużyć to co mam już otwarte.

      Usuń
  2. Używam tej wody brzozowej, przelałam do butelki ze sprayem, ale po pierwsze, przeraża mnie jej alkoholowy zapach (smród), a po drugie ciężko nakładać cokolwiek na samą skórę głowy, a włosy na bank przesusza, więc nie wiem... warto dalej z nią walczyć? :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie bałam się tego smrodku i wysuszenia - ale po 1 w ogóle nie czuć w tej wodzie brzozowej alkoholu (a może to przez mój wieczny alergiczny katar ;) ), a po 2 póki co nie widzę też by przesuszała mi włosy choć używam jej dopiero tydzień, więc może to za krótko by poczyniła spustoszenie. Staram się też nie polewać nią włosów, więc może to powoduje, że nie mam z tym problemu.

      Usuń
  3. Wodę brzozową można kupić bez problemu w każdym Lewiatnie jeżeli jest u Ciebie w mieście :) Czekam na post o efektach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że nie pomyślałam, że mogłaby być w Lewiatanie ;) Szukałam raczej po aptekach i drogeriach typu Rossmann czy SuperPharm. Dzięki za info - jak się woda sprawdzi to przynajmniej będę wiedzieć gdzie jej następnym razem szukać :)

      Usuń
  4. ja miałam seboradin do włosów zniszczonych szampon, odżywkę i lotion i powiem że moim zdaniem jest średni. włosy co prawda rosły szybciej ale żeby ich kondycja była jakaś oszałamiająca to nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja póki co zwiększenia wzrostu włosów nie zauważyłam. Na pewno oba kosmetyki przedłużają świeżość czupryny, a czy robią coś jeszcze okaże się za jakiś czas.

      Usuń
  5. Niestety to może być racja. Albo może ćwiczą dłużej niż 30 dni. Nie mam pojęcia :p

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawi mnie ta woda, chętnie coś więcej na jej temat poczytam więc niecierpliwie czekam na opinię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. włosy następnego dnia są tak samo świeże jak po umyciu? Oo naprawdę mnie tym zaintrygowałaś! Zaraz ide czytać więcej info o wodzie brzozowej!

    Dzięki za cynk :)

    H.

    OdpowiedzUsuń
  8. już drugi post dziś czytam z wodą brzozową w roli głównej - ciekawa jestem efektów tek kuracji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie miałam w ogóle do czynienia z nimi, ale jestem chętna, możliwe, ze w najbliższym czasie to zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wode brzozową miałam taką - buteleczka się szybko skończyła
    wysuszała bardzo skórę głowy bo np. woda brzozowa z Isany mi nie wysuszała aż tak jak ta tutaj na zdjęciu

    OdpowiedzUsuń
  11. Juz dawno miałam kupić wodę brzozową, tylko ciągle mi ucieka z głowy ten pomysł.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2011 - 2017 NUTTIN' BUT STYLE - KOBIECY BLOG O URODZIE I KOSMETYKACH.

Prezentowane treści mogą zawierać lokowanie produktów, linki afiliacyjne oraz inne formy sponsorowanej obecności marek kosmetycznych.