SYOSS Heat Protect Styling Spray

W związku z tym, że mam długie włosy i praktycznie cały czas noszę je rozpuszczone używam zarówno suszarki jak i prostownicy i to praktycznie codziennie i nieustannie poszukuję czegoś co ochroni moje włosy przed gorącym powietrzem suszarki i rozpalonymi płytkami prostownicy. Przez dość długi czas używałam sprayu ochronnego firmy Dove - taki w pomarańczowym opakowaniu z serii Heat Protect. Zużyłam już 4 buteleczki aż nagle zniknął z półek dlatego byłam zmuszona do poszukania jakiegoś innego specyfiku z tej kategorii. Padło na Syoss i ich stylizujący spray ochronny. Opakowanie zawiera 250 ml produktu i z tego co pamiętam kosztuje ok. 15 zł - ja swój zakupiłam w promocji w SuperPharm za 11,99 zł.


Opakowanie jest duże, a produkt bardzo wydajny. Starczył mi na bardzo długo, a używałam go praktycznie codziennie. Najbardziej podoba mi się dozownik, który idealnie, jednym psiknięciem, rozprowadza produkt na włosach - przypomina mi on trochę spryskiwacze jakie stosowało się kiedyś przy prasowaniu bądź do spryskiwania kwiatów ;) 

Według producenta spray chroni włosy przed wysoką temperaturą (do 200 st. C) oraz sprawia, że nasze włosy są proste, gładkie i pełne blasku. Ponadto ma eliminować puszenie się włosów kręconych. Faktycznie włosy są dobrze chronione przed wysokim temperaturami, bo nie zauważyłam żadnych zniszczeń spowodowanych suszarką czy prostownicą - włosy są gładkie i błyszczące. Spray ułatwia prostowanie włosów - efekt ładnie się utrzymuje nawet przy lekkiej wilgotności na dworze. Niestety może się pojawić puszenie włosów (a mam naturalnie proste włosy - więc przy lokach może być jeszcze gorzej) - ale dzieje się tak tylko jeśli popsikam włosy i wysuszę jedynie suszarką - gdy użyję dodatkowo prostownicy na całe włosy (zazwyczaj suszę włosy, a prostuję tylko grzywkę - na jakieś większe wyjścia prostuję całe) wtedy efekt puszenia znika. To puszenie jest dla mnie ogromnym minusem, bo przy Dove tego w ogóle nie było. Kolejnym minusem jest to, że przy stosowaniu sprayu Syossa strasznie długo zajmowało mi wysuszenie włosów - tak jakby ten spray spowalniał ten proces - co jest ogromnym minusem w sytuacji gdy mamy mało czasu na stylizację i liczy się dla nas każda sekunda. Właśnie dlatego, że występuje puszenie włosów (włosy wyglądają jak nieuczesane i bardzo suche) i ciężko je wysuszyć już więcej do Syossa nie wrócę. Na szczęście znalazłam spray Dove - co prawda ma zupełnie inne opakowanie, ale wygląda na to, że jest to ten sam spray, którego używałam kiedyś :D

Podsumowując:
PLUSY:
+ duże opakowanie
+ bardzo wydajny
+ ładnie pachnie, zapach jest wyczuwalny na włosach nawet po paru godzinach
+ dobrze chroni włosy przed ciepłem suszarki i prostownicy
+ ułatwia prostowanie, a efekt prostych włosów utrzymuje się dość długo
MINUSY:
- niestety nie eliminuje puszenia się włosów, a nawet powiedziałabym, że sprawia, iż włosy się puszą, bo tylko przy stosowaniu tego sprayu miałam z tym problem - normalnie takiego problemu nie mam
- używając go ciężko wysuszyć włosy - wygląda na to, że w tym przypadku ochrona = spowolnienie suszenia

16 komentarzy:

  1. Też mam ten spray i nie wiem, co z nim zrobic, bo strasznie skleja mi włosy!!! Masakra ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt skleja włosy jak się go więcej użyje :/ Niestety produkty Syossa jak do tej pory mnie zawodzą.

      Usuń
  2. Też codziennie suszę i prostuję i nie używam żadnego sprayu co jest złe i muszę to zmienić ;) rozejrzę się za sprayem Dove :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polecam ten z Dove - właśnie zaczęłam używać tego w nowym opakowaniu - mam nadzieję, że to jest ten sam, który był wcześniej w pomarańczowej butelce, bo był genialny. Za jakiś czas na pewno pojawi się recenzja.

      Usuń
  3. no i nie wiem. Kupować czy nie kupować? :) Szukam czegoś do ochrony przed lokówką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym na twoim miejscu poszukała czegoś innego. Spróbuj Dove Heat Repair - wydaje mi się, że oni tylko zmienili opakowanie (wcześniej było pomarańczowe teraz białe i ma inny kształt), ale spray jest chyba ten sam - właśnie testuję i niedługo na pewno dam znać czy to rzeczywiście to samo, bo jeśli tak to serdecznie polecam, bo zużyłam kilka butli tego i lepszego do tej pory nie znalazłam. Syossa kupiłam tylko dlatego, że tego Dove nie mogłam znaleźć nigdzie - a jeśli lifting opakowań robili to nic dziwnego, że mi zniknął z półek ;)

      Usuń
  4. Puszenie mnie odstrasza...

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam wątpliwą przyjemność używania go.. dla mnie porażka.. skleja włosy, obciąża, do tego alko wysoko w składzie..

    zdecydowanie bardziej polecam mleczko z got2be :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też miałam go kupić.. no ale teraz jednak się nie zdecyduję. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. tez mam ten produkt, ale używam go tylko jak chcę kręcić włosy co robię bardzo rzadko :)
    obserwuję i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Opinie na temat Syoss'a są tak różne... Jeżeli "pomaga" w puszeniu się włosów, to na pewno go nie kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. tak jak pisałam, niektóre są bardzo dobre, jedna warstwa, szybko schnące, ale przy niektórych trzeba się bardziej przyłożyć, jednak to są wyjątki :) Jestem z nich bardzo zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też mam ten spray ale wlasciwie to kupilam go przypadkiem. Nie uzywam go regularnie - naprawde ma fajny spryskiwacz, ale mi dziwnie śmierdzi ten produkt. Tez codziennie susze włosy ale szukam innego produktu, bo po tym nic spektakularnego nie zauwazylam.

    H.

    OdpowiedzUsuń
  11. ӏt's appropriate time to make some plans for the future and it is time to be happy. I have read this post and if I could I wish to suggest you some interesting things or advice. Maybe you could write next articles referring to this article. I want to read more things about it!
    Also visit my web blog : 1 month loan

    OdpowiedzUsuń
  12. Thіѕ info is priсelеss. When cаn I finԁ out more?


    My homepage payday loans

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Na pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostały zadane.

Copyright © 2016 Nuttin' But Style , Blogger